Bułka wyrzucił Milika z Pucharu i zbiera pochwały. Francuzi ocenili Polaków

Marcin Bułka z dużo większym spokojem może przysiąść do francuskiej prasy po środowym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Francji. W nim doszło do polskiego starcia, bowiem OGC Nice mierzyło się z Olympique Marsylia, w którego szeregach występuje Arkadiusz Milik. Nicea wygrała to spotkanie 4:1.

Obaj Polacy podchodzili do starcia w Pucharze Francji z zapasem zaufania, jakie otrzymali po poprzednich meczach. Marcin Bułka zebrał bardzo dobre noty za swój występ w 1/8 finału Pucharu Francji, w którym w rzutach karnych wyeliminował Paris Saint-Germain. Arkadiusz MIlik za to popisał się hat-trickiem w starciu ligowym z Angers (5:2) i teraz naładowany energią z pewnością liczył na kolejne bramki. Do 1/4 finału rozgrywek pucharowych OM dostało się pokonując Montpellier (2:1). Wtedy Milik również strzelił jednego gola.

Zobacz wideo Tymoteusz Puchacz znakomicie odnajduje się w Trabzonsporze

Marcin Bułka lepiej odbierany w mediach. Arkadiusz Milik był nadzieją OM, ale się nie udało

W ćwierćfinale Pucharu Francji nie mogło zabraknąć emocji. Pierwsza bramka na korzyść Olympique Marsylia padła już w 3. minucie meczu. Ta sytuacja zapadła w pamięci francuskim dziennikarzom, którzy uznali, że Marcin Bułka "miał pecha". "Zaskoczony niefortunnie strzelił bramkę otwierającą wynik meczu" - czytamy na "nice-matin". Piłka odbita przez Polaka trafiła w obrońcę Nicei, Melvina Barda i wpadła do bramki. OGC Nice bardzo szybko odrobiło jednak straty doprowadzając do remisu już siedem minut później (Amine Gouiri, 10'). 

Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl

Fenomenalne zawody rozegrał Justin Kluivert, który strzelił dwa gole (29. minuta i 49. minuta), a ostatnią bramkę dla Nicei zdobył Andy Delort (61. minuta). Więcej goli nie oglądaliśmy, co nie cieszy Arkadiusza Milika, ani kibiców Olympique Marsylia.

Arkadiusz MilikPrezes Olympique'u Marsylia zabrał głos ws. Arkadiusza Milika

"Po hat-tricku w ostatnim meczu OM w Ligue 1 przeciwko Angers, logicznie rzecz biorąc oczekiwano, że polski napastnik zdobędzie bramkę w środowy wieczór. Ale niestety dla Marsylii, Milik był w tym meczu zupełnie przezroczysty. Przeszedł przez mecz nie wywierając żadnej presji na obronie i nie zdołał ani razu stworzyć zagrożenia" - poddał Polaka po meczu brutalnej ocenie portal Footmercato.web, przyznając 27-latkowi "trójkę" za to spotkanie.

Nieco lepiej wypadł w oczach dziennikarzy Marcin Bułka. "Rozegrał bardzo przyzwoitą połowę, obejrzeliśmy kilka interwencji, które uspokajały drużynę. Na początku drugiej połowy wygrał pojedynek jeden na jeden z Bakambu, dzięki czemu Nicea utrzymała przewagę dwóch bramek. Solidny we wszystkich swoich wyjściach i interwencjach" - czytamy opinię o ocenionym na "szóstkę" polskim bramkarzu. 

Korzystniej o Miliku wypowiedzieli się dziennikarze "Maxifoot" (ocena: 4), którzy napisali, że "Polak dobrze rozpoczął spotkanie, stosował interesujący pressing, ale nie trwało to długo. Potem nie dostał wielu szans". "Aktywny i potrafiący utrzymać wiele piłek z dala od bramki, znikał, gdy tylko OM zostawało w tyle. Trzeba przyznać, że nikt nie wpadł na dobry pomysł" - pisze z kolei o napastniku dziennik "Le Phoceen" (ocena: 3,5).

Jaś Kapela i Ziemowit KossakowskiProwokacja. Jaś Kapela pocałował Kossakowskiego. Natychmiastowa reakcja [WIDEO]

Kolejne dobre spotkanie Marcina Bułki być może wpłynie na jego czas na boisku w barwach OGC Nice. "Solidny, bardzo solidny numer 2" - czytamy na "nice-matin", które przyznało bramkarzowi notę 7. A podkreślmy, że w podobnym tonie wypowiadali się francuscy dziennikarze po meczu z PSG. 

Więcej o: