W ostatnich dniach wydawało się, że pozycja Arkadiusza Milika w Marsylii jest coraz trudniejsza. W przegranym 1:2 meczu z Olympique Lyon, w którym jego zespół musiał odrabiać straty, Polak wszedł na boisko zaledwie na cztery minuty. Jak wyjaśnił potem trener Jorge Sampaoli - "gra bez prawdziwej dziewiątki to najlepsze rozwiązanie dla zespołu". W piątek przeciwko Angers Polak udowodnił jednak, jaką korzyść potrafi dać swojej drużynie.
Początek spotkania z Angers był dla gospodarzy fatalny. Goście po 11 minutach prowadzili 2:0 po bramkach Angelo Fulginiego oraz Nabila Bentaleba, przez co trzecia drużyna ligi francuskiej musiała brać się za odrabianie strat. Milik, który w tym spotkaniu grał od pierwszej minuty, fantastyczną okazję miał w 18. minucie meczu. I jej nie zmarnował.
Reprezentant Polski otrzymał podanie od Matteo Guendouziego i stanął naprzeciw bramkarza Angers. Wyczekał do samego końca reakcję przeciwnika i sprytną podcinką strzelił gola kontaktowego. Tym samym Milik zdobył pierwszą bramkę w Ligue 1 od 17 października 2021 roku. Dwie minuty po jego bramce Gerson uderzył zza pola karnego i dał wyrównanie drużynie z Marsylii.
W drugiej połowie spotkania Milik mógł zanotować asystę, ale jego podanie nie zostało wykorzystane przez Cedrica Bakambu. W 70. minucie Olympique Marsylia rozpoczęła szybki atak i Cengiz Under zagrał długą piłkę do Gersona. Brazylijczyk opanował piłkę i zauważył, że obrońcy i bramkarz Angers są źle ustawieni. Pomocnik momentalnie zagrał do reprezentanta Polski, a ten bez większego problemu strzelił na 3:2.
W 78. minucie Milik skompletował hat-tricka, wykorzystując wrzutkę Undera i jednocześnie niezdecydowanie bramkarza Angers. Warto zauważyć, że reprezentant Polski wcześniej cofnął się na środek boiska, żeby przejąć piłkę i od razu po podaniu do Turka pobiegł w pole karne. Tym samym Milik został bohaterem Olympique i uratował ją z opresji. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 5:2 dla gospodarzy, a ostatniego gola w meczu strzelił Cengiz Under.
Milik w tym sezonie ma już 13 goli w 21 meczach licząc wszystkie rozgrywki. Do tej pory Polak był bardzo skuteczny w Pucharze Francji oraz Lidze Europy, gdzie zaliczył odpowiednio pięć oraz cztery trafienia. W piątek rozstrzelał się w lidze.