Zinedine Zidane mógł objąć giganta. Wiadomo, dlaczego do tego nie doszło

Zinedine Zidane od kilkunastu miesięcy jest przymierzany do objęcia Paris Saint-Germain. Francuz mógł objąć posadę już w styczniu tego roku, ale szkoleniowiec nie chciał rywalizować z Realem Madryt w Lidze Mistrzów - informuje francuska telewizja "Telefoot".

Zinedine Zidane pozostaje bez pracy od końca poprzedniego sezonu. Wtedy to Francuz zakończył swoją drugą przygodę na ławce trenerskiej Realu Madryt. Była ona udana, ale mniej owocna w porównaniu do tej pierwszej, kiedy to sięgnął trzy trofea Ligi Mistrzów z rzędu. Od tego czasu szkoleniowiec był przymierzany choćby do Manchesteru United czy reprezentacji Francji, ale najczęściej media łączyły Zidane'a z objęciem Paris Saint-Germain.

Zobacz wideo Michniewicz o Adamie Nawałce, odejściu Sousy i perspektywach reprezentacji. Jaki skład na baraże?

Media: Zinedine Zidane mógł objąć PSG w styczniu. Wiadomo, dlaczego się na to nie zdecydował

Francuska telewizja "Telefoot" informuje, że Zinedine Zidane mógł objąć Paris Saint-Germain na początku 2022 roku. Władze obecnego lidera Ligue 1 chciały przedwcześnie zakończyć współpracę z Mauricio Pochettino, natomiast Zidane nie chciał objąć PSG po losowaniu fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Wicemistrzowie Francji zagrają w 1/8 finału z Realem Madryt, a Zinedine Zidane nie chciał rozpoczynać współpracy od dwumeczu ze swoim byłym pracodawcą.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

To zatem oznacza, że Zinedine Zidane może objąć Paris Saint-Germain najpóźniej po zakończeniu obecnego sezonu, o czym 7 stycznia informował dziennikarz RMC Sport Daniel Rioli. Wtedy Mauricio Pochettino może dołączyć do Manchesteru United i zastąpić Ralfa Rangnicka. Obecnie Argentyńczyk nie ma najmocniejszej pozycji, a dodatkowo jest w konflikcie z Leonardo, dyrektorem sportowym Paris Saint-Germain. 

PSG pozostaje liderem Ligue 1 i gra w fazie pucharowej Ligi Mistrzów, ale sensacyjnie odpadło z Pucharu Francji po rzutach karnych z OGC Nice. Wówczas dwa strzały obronił Marcin Bułka (wypożyczony do Nicei właśnie z Paryża) i został okrzyknięty bohaterem przez francuskich dziennikarzy. "Mimo dobrej postawy Gianluigiego Donnarummy, to Marcin Bułka wyszedł zwycięsko z zapierającej dech w piersiach serii rzutów karnych" - czytamy.

Więcej o: