Milik już cieszył się z gola z PSG. Nagle zawód. Gwiazdy zatrzymane

Arkadiusz Milik trafił do siatki i cieszył się z gola w 22. minucie Le Classique z Paris Saint-Germain na Stade Velodrome, ale tylko przez kilkadziesiąt sekund, bo analiza VAR wykazała w akcji bramkowej OM spalonego. Mecz Marsylii z PSG zakończył się bezbramkowym remisem, a gospodarze nie wykorzystali tego, że od 55. minuty grali z przewagą jednego zawodnika po czerwonej kartce dla Achrafa Hakimiego.

Była 22. minuta spotkania na Stade Velodrome. Pol Lirola bardzo dobrze dośrodkował płasko z prawego skrzydła pod nogi Arkadiusza Milika, a ten z kilku metrów nie dał Keylorowi Navasowi żadnych szans! Szał radości na boisku wśród piłkarzy OM i na trybunach trwał jednak niedługo. Analiza VAR wykazała, że asystujący Polakowi Lirola był na minimalnym spalonym. 

Zobacz wideo Paulo Sousa tęskni za reprezentantem Polski. "Nie stać nas" [SEKCJA PIŁKARSKA #92]

To nie był pierwszy nieuznany gol w wielkim hicie ligi francuskiej. Dosłownie kilka minut wcześniej po nieczystym uderzeniu z powietrza Neymara piłkę do własnej siatki skierował Luan Peres, ale gospodarzy w identyczny sposób uratowała przed stratą bramki wideoweryfikacja. Neymar był na minimalnym spalonym.

Starcie Olympique Marsylia z PSG było zaskakująco wyrównane. Na murawie zupełnie nie było widać, że w ofensywie paryżan grali najlepsi piłkarze na świecie, jak Messi, Neymar czy Mbappe, a po drugiej stronie "tylko" Milik, Payet czy Under. W pierwszej połowie Pau Lopez "spocił" się tylko raz, gdy w jednej akcji wygrał pojedynki z Mbappe i Neymarem. Tuż przed przerwą pokazał się Messi, ale z 17 metrów uderzył minimalnie obok bramki gospodarzy.

Czerwona kartka Hakimiego, OM nie wykorzystuje okazji

Druga część spotkania rozpoczęła się fantastycznie dla gospodarzy. Nie zdobyli oni jednak gola. W 53. minucie uciekającego sam na sam z bramkarzem Cengiza Undera sfaulował przed polem karnym Achraf Hakimi i choć sędzia Benoit Bastien, dobrze prowadzący ogólnie to spotkanie, najpierw odgwizdał zagranie ręką Turka, to po interwencji VAR nie miał wątpliwości. Pokazał obrońcy PSG czerwoną kartkę i niemal przez całą drugą połowę paryżanie musieli radzić sobie w dziesiątkę.

Marsylia miała kilka szans do wygrania tego meczu. Najpierw minimalnie obok bramki główkował Valentin Rongier, a niedługo później przed bramką Keylora Navasa w znakomitej sytuacji fatalnie skiksował rezerwowy Konrad de la Fuente. Pod drugą bramką gorąco było tylko raz, gdy przed "świątynią" Pau Lopeza zablokowany został Kylian Mbappe. Arkadiusz Milik grał w tym spotkaniu do 78. minuty, po czym został zmieniony przez Bambę Dienga.

Olympique Marsylia zremisował na własnym stadionie z Paris Saint-Germain 0:0. Goście z 28 punktami oczywiście pozostali liderem Ligue 1, a ich przewaga nad drugim Lens to 7 punktów. Marsylia z 18 punktami jest czwarta.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.