Burza we Francji po skandalicznej zadymie. Poważne oskarżenia. "To kłamstwo!"

Nie milkną echa niedzielnego, przerwanego meczu Ligue 1 pomiędzy Niceą a Marsylią. W środę powinny zapaść decyzje ligi w tej sprawie, tymczasem obie strony dalej obrzucają się oskarżeniami. Prezes Nicei Jean-Pierre Rivere oskarżył Matteo Guendouziego o kłamstwo nt. obrażeń doznanych w trakcie starcia z chuliganami OGC Nice.

Po 74 minutach gry zespół Nicei prowadził z Marsylią 1:0 po golu Kaspera Dolberga. Przy rzucie rożnym dla gości kibice zaczęli obrzucać różnymi przedmiotami wykonawcę tego stałego fragmentu gry - Dimitriego Payeta. Trafiony butelką Francuz odrzucił ją w trybuny i wówczas wszystko się zaczęło.

Zobacz wideo "Jeżeli PSG nie wygra Ligi Mistrzów, to stanie się jeszcze większym memem, niż było"

Chuligani gospodarzy wtargnęli na murawę. Doszło do starć z zawodnikami oraz sztabami obu drużyn, a spotkanie zostało przerwane. Pomimo nacisku ze strony gospodarzy, piłkarze i trenerzy Marsylii już nie wrócili na boisko, obawiając się o swoje bezpieczeństwo. Po starciach z kibicami ucierpiało bowiem kilku zawodników Marsylii. Według francuskiego radia RMC Sport, wśród zawodników Marsylii rany po szarpaninie miało trzech piłkarzy, a wśród nich Matteo Guendouzi i Luan Peres.

Zamieszki na meczu Nicea - MarsyliaPolicja zatrzymała sprawcę skandalu we Francji. To on miał rzucić butelką z trybun

Wszyscy oskarżają wszystkich

W środę po południu ma się zebrać Komisja Dyscyplinarna LFP, która podejmie decyzje w sprawie kar za niedzielne wydarzenia. Tymczasem po obu stronach trwa w najlepsze wymiana oskarżeń. Jak się okazuje, czynny udział w zamieszaniu brał nie tylko trener Marsylii, Jorge Sampaoli, który wpadł w szał i którego sztab powstrzymywał przed tym, żeby nie wdał się w bójkę z kibicami.

Szkoleniowiec gospodarzy Christophe Galtier został z kolei oskarżony o zaatakowanie Davida Friio, dyrektora technicznego Marsylii. Wg gości Galtier miał spoliczkować Friio, tymczasem wg relacji L'Equipe trener Nicei miał chwycić za szyję byłego współpracownika z czasów pracy w Saint Etienne (2017).

To jednak nie wszystko. Obie strony zgłosiły bójkę pomiędzy zawodnikiem Nicei Justinem Kluivertem a ochroniarzem OM Galle Balde. Oczywiście, obie strony w tym przypadku zgłaszały agresywne zachowanie przeciwnika. 

Messi dostał ofertę na Messi dostał ofertę na "koniec kariery". To propozycja także dla Ronaldo

Guendouzi kłamie? Tak twierdzi prezes Nicei

Podczas gdy przedstawiciele LFP poprosili francuski rząd o pomoc w zapewnieniu bezpieczeństwa na stadionach piłkarskich, nawet wśród prezesów obu klubów trwa serial wzajemnych oskarżeń. Prezes OGC Nice Jean-Pierre Rivere oskarżył o kłamstwo piłkarzy przeciwnika. 

- Oprócz sytuacji ze zdjęcia, które krąży wszędzie, nie było żadnej przemocy przeciwko piłkarzom OM - powiedział Rivere w rozmowie z L'Equipe. - Guendouzi, który pokazywał ślady na szyi, nie miał ich, kiedy był na boisku. Są zdjęcia, które to potwierdzają.

Na odpowiedź z Marsylii nie trzeba było długo czekać. - Niezależny lekarz w Marsylii zbadał Matteo i potwierdził obrażenia. Zostaną przygotowane w tej sprawie odpowiednie raporty medyczne. Będzie to materiał, który pomoże lidze i komisji dyscyplinarnej w prowadzonym dochodzeniu - poinformował Jacques Cardoze, dyrektor ds. komunikacji Olympique Marsylia.

Jakby tego wszystkiego było mało, burmistrz Nicei Christian Estrosi oskarżył prezesa OM Pablo Longorię o "histeryczne i skandaliczne zachowanie" w loży stadionu Allianz Riviera, a także Dimitriego Payeta o zaognienie całej sytuacji. - Pan Estrosi powinien się wstydzić - skwitował Cardose.

Decyzje w sprawie kar za niedzielny mecz OGC Nice - Olympique Marsylia powinni zostać podjęte i ogłoszone w środę wieczorem. 

Więcej o: