Właściciel PSG ma nowy cel! Teraz aż trzy kluby we Francji są lepsze

PSG to zdecydowanie najbardziej aktywny klub w letnim oknie transferowym. Ambicje katarskich właścicieli sięgają jednak dalej. Teraz planują oni zwiększyć i unowocześnić Parc des Princes.

PSG króluje w letnim oknie transferowym. Paryżanie zakontraktowali kilka gwiazd na czele z Leo Messim. Oprócz Argentyńczyka do klubu trafili: Georginio Wijnaldum, Achraf Hakimi, Sergio Ramos i Gianluigi Donnarumma. W dodatku w zespole w dalszym ciągu jest cała plejada gwiazd, które dołączyły wcześniej. Takie ruchy mają dać tym razem upragniony triumf w Lidze Mistrzów. Okazuje się jednak, że to nie wystarczy katarskim właścicielom klubu i mają oni kolejne ambitne plany. 

Zobacz wideo "Jeżeli PSG nie wygra Ligi Mistrzów, to stanie się jeszcze większym memem, niż było"

Ambitne plany właścicieli PSG. Problemem władze Paryża

Władze klubu planują w najbliższym czasie dokonać generalnej przebudowy stadiou - Parc des Princes. Dziś na trybuny stadionu może wejść 48 tys. widzów, co zdecydowanie nie odpowiada zainteresowaniu ze strony kibiców. Katarczycy nie chcą być gorsi od konkurencji z Ligue 1. Większą pojemność mają stadiony w Lyonie (60 tys.), Lille (50 tys.) i Marsylii (67 tys.).

Przemysław Frankowski z pierwszą asystą w barwach RC LensPrzemysław Frankowski z pierwszą asystą w nowym klubie [WIDEO]

- Musimy rozbudować stadion. Kocham obecne Parc des Princes, ale nowy obiekt musi być odpowiedni dla fanów i przyszłości klubu. Atrakcyjność i sława PSG sprawiają, że kibice zasługują na więcej miejsc - mówi prezes klubu Nasser Al-Khelaifi w radiu Europe 1. 

Olympique Marsylia - BordeauxPrzerażające chwile. Piłkarz Bordeaux nagle padł na murawę, a reszta utworzyła kordon

Powstrzymać władze PSG mogą jednak władze Paryża. Obiekt jest własnością miasta. W dodatku jest wpisany do rejestru zabytków, a tuż obok niego znajduje się obwodnica, co może ograniczać możliwości rozbudowy. Właściciele PSG chcieliby, aby pojemność stadionu zwiększyć do 80 tys., podczas gdy władze zgadzają się na co najwyżej 60 tys.

Jakiekolwiek prace na stadionie mogłyby się rozpocząć dopiero po igrzyskach olimpijskich w 2024 r. 

Więcej o: