Prezes PSG odpowiedział na najważniejsze pytanie na konferencji Messiego. "Czekałem"

- Zawsze szanowaliśmy zasady Financial Fair Play. Za każdym razem wszystko konsultujemy z prawnikami i wiedzieliśmy, że możemy zakontraktować Messiego - powiedział Nasser Al-Khelaifi, preze PSG.

Kilka dni temu do Komisji Europejskiej wpłynęła skarga, które celem było uniemożliwienie Paris Saint-Germain związania się kontraktem z Leo Messim. Dokument opiera się na faktach finansowych, a jego autorzy twierdzą, że zasady Financial Fair Play nie powinny pozwolić klubowi ze stolicy Francji na zakontraktowanie Argentyńczyka.

Zobacz wideo "Odejście Messiego za darmo, to kolosalny cios dla Barcelony"

"Czekałem na to pytanie"

Francuski klub przygotował dla Argentyńczyka kontrakt z olbrzymimi zarobkami (35 mln euro za każdy sezon plus bonusy), przez co teoretycznie powinien mieć problemy ze spełnieniem wymogów Finansowego Fair Play.

Czy PSG przestrzega zasad Financial Fair Play - takie pytanie padło zatem na specjalnej konferencji prasowej po transferze Leo Messiego. Było to jedno z najważniejszych pytań podczas spotkania z dziennikarzami.

- Czekałem na to pytanie. Znamy i zawsze przestrzegamy zasad Financial Fair Play. Zawsze szanowaliśmy zasady FFP. Za każdym razem wszystko konsultujemy z prawnikami i wiedzieliśmy, że możemy zakontraktować Messiego. Jeśli podpisaliśmy kontrakt z nim, to dlatego, że mamy taką możliwość. W przeciwnym razie byśmy tego nie zrobili. Media muszą się skupić nie tylko na negatywach, ale także na pozytywach, które Leo przyniesie - powiedział Nasser Al-Khelaïfi, prezes PSG.

Zdradził również, że rozmowy z Messim przebiegały bardzo szybko. - Obie strony były chętne do współpracy i to było kluczem do szybkiej finalizacji. Całość przebiegła błyskawicznie. Kiedy dowiedzieliśmy się, że Leo Messi nie będzie kontynuował gry w Barcelonie, natychmiast podjęliśmy rozmowy - dodaje Nasser Al-Khelaïfi.

Transfer Messiego sprawił, że w Paryżu zapanowała prawdziwa euforia i  koszulki meczowe w sklepie internetowym PSG zostały wyprzedane. Nie ma już możliwości wykupienia trykotu z nazwiskiem Argentyńczyka online.

- Wpływ Leo Messiego na nasz klub jest ogromny. To, co się wydarzyło pod względem ekonomicznym w ostatnich trzech dniach jest niesamowite. Gdybyście zobaczyli te wszystkie liczby to bylibyście w szoku - mówi Nasser Al-Khelaïfi.

Dziennikarze pytali go również, jaka po przyjściu Messiego, jest przyszłość Kyliana Mbappe. Francuski gwiazdor jest bowiem łączony z transferem do Realu Madryt.

- Mbappé jest cały czas zawodnikiem PSG. Uwielbia rywalizację i powiedział, że chce mieć konkurencyjny zespół. Nie sądzę, aby aktualny zespół mógł być bardziej konkurencyjny niż obecnie. Nie ma wymówek, aby zrobić coś innego niż zostać - przyznaje prezydent PSG.

Messi nie mógłby grać nawet za darmo

Powodem, dla którego Argentyńczyk pożegnał się z Barceloną, były kwestie ekonomiczne. Barcelona wydaje spore kwoty na wynagrodzenia dla piłkarzy, a po wprowadzeniu przepisów w tej sprawie, związanie się z Messim nową umową było niemożliwe. Po pierwsze, hiszpańskie prawo zakłada, że każda nowa umowa pracownicza musi być warta co najmniej 50 proc. poprzednich zarobków. Po drugie, nawet gdyby Messi zdecydował się na granie za darmo, klub nie zmieściłby się w limicie płac nałożonym przez włodarzy LaLiga.

778 meczów, 672 gole, 305 asyst - to indywidualny bilans Messiego w Barcelonie. Jego występy pomogły klubowi zdobyć 10 mistrzostw Hiszpanii, siedem pucharów, osiem Superpucharów, czterokrotnie wygrać Ligę Mistrzów i trzykrotnie Superpuchar Europy oraz Klubowe Mistrzostwa Świata. A samemu Messiemu przyniosły sześć Złotych Piłek, co jest rekordem: drugi Cristiano Ronaldo ma ich pięć.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.