Paryż oszalał ma punkcie Leo Messiego. Dantejskie sceny, ale jeden wpis wszystko zepsuł

Transfer Leo Messiego do Paris Saint-Germain wydaje się być kwestią godzin, a w Paryżu już trwa szaleństwo związane z możliwym przybyciem Argentyńczyka. Tłumy kibiców zbierają się na lotnisku, jak i w okolicach stadionu PSG. Jak informuje Fabrizio Romano, dzieje się to przedwcześnie, bo Messi wciąż przebywa w Barcelonie.

To już pewne. Po 21 latach spędzonych w stolicy Katalonii, Leo Messi nie będzie w przyszłym sezonie reprezentować barw FC Barcelony. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że jego nowym klubem będzie Paris Saint-Germain. Według mediów Argentyńczyk wyraził już zgodę na transfer do Paryża, a obecnie trwa już tylko dogadywanie ostatnich szczegółów kontraktu, po czym uda się do stolicy Francji na testy medyczne i podpisanie umowy z nowym klubem. Wg L'Equipe Messi Ma podpisać dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny rok i może zarabiać nawet 40 milionów euro netto rocznie. 

Zobacz wideo "Odejście Messiego za darmo, to kolosalny cios dla Barcelony"

Powodem, dla którego Argentyńczyk pożegnał się z Barceloną, były kwestie ekonomiczne. Barca wydaje spore kwoty na wynagrodzenia dla piłkarzy, a po wprowadzeniu przepisów w tej sprawie, związanie się z Messim nową umową było niemożliwe. Po pierwsze, hiszpańskie prawo zakłada, że każda nowa umowa pracownicza musi być warta co najmniej 50 proc. poprzednich zarobków. Po drugie, nawet gdyby Messi zdecydował się na granie za darmo, klub prawdopodobnie i tak nie zmieściłby się w limicie płac nałożonym przez włodarzy LaLiga.

Zapłakany Leo Messi podczas konferencji prasowej"Przedsmak końca świata". Po słowach Messiego Laporta musi się tłumaczyć

Paryż już oszalał na punkcie Messiego. Za wcześnie

Transfer Messiego wywołuje wielkie poruszenie wśród kibiców PSG. W mediach pojawiły się plotki, że zawodnik przyleci do Paryża już w niedzielę. W związku z tym setki kibiców pojawiło się na lotnisku Le Bourget znajdującym się kilkanaście kilometrów na północ od stolicy Francji. Fani PSG wybrali ten port lotniczy nie bez przypadku, gdyż Le Bourget funkcjonuje tylko jako lotnisko dla prywatnych samolotów.

Setki osób oczekiwało przez kilka godzin na przylot byłej gwiazdy FC Barcelony. Finalnie to jednak nie nastąpiło. W związku z niedzielnymi incydentami (fani biegli w kierunku lądujących samolotów i odjeżdżających aut) władze lotniska zdecydowały się umieścić specjalne bariery przed wyjściem z lotniska.

Pod stadionem PSG, Parc des Princes, trwają z kolei przygotowania na przybycie Messiego. Zbierają się tam także kolejni kibice.

Dziennikarze ścigają się w informacjach, kiedy Messi przybędzie do stolicy Francji. Włoski dziennikarz Nicolo Schira podał, że Argentyńczyk już w poniedziałek przyleciał do Paryża. Jego rodak Fabrizio Romano szybko to zdementował, informując, że Messi wciąż przebywa w domu w Katalonii. Na bieżąco informujące na temat transferu Messiego "Le Parisien" także podaje, że w poniedziałek również nie należy spodziewać się przylotu 34-latka.

Gerard Pique reaguje na odejście Leo Messiego z FC BarcelonyGerard Pique reaguje na odejście Leo Messiego z FC Barcelony

Kibice chcą zablokować transfer

Wielu kibiców nie wyobraża sobie FC Barcelony bez Leo Messiego i starają się robić wszystko, aby zatrzymać przejście piłkarza do PSG. W tym celu wystosowano nawet specjalne pismo, które miało wpłynąć do Komisji Europejskiej. Szczegóły dokumentu ustalili dziennikarz hiszpańskiej "Marki". Według jego treści wicemistrzowie Francji w sezonie 2019/2020 przeznaczyli na pensje 99 proc. swoich dochodów. Wskaźnik w FC Barcelonie wynosi 54 proc. Oznaczałoby to, że PSG nie zastosowało się do zasad Finansowego Fair Play, co w obecnej sytuacji groziło także Katalończykom, gdyby przedłużyli umowę z Messim.

778 meczów, 672 gole, 305 asyst - to indywidualny bilans Messiego w Barcelonie. Jego występy pomogły klubowi zdobyć 10 mistrzostw Hiszpanii, siedem pucharów, osiem Superpucharów, czterokrotnie wygrać Ligę Mistrzów i trzykrotnie Superpuchar Europy oraz Klubowe Mistrzostwa Świata. A samemu Messiemu przyniosły sześć Złotych Piłek, co jest rekordem: drugi Cristiano Ronaldo ma ich pięć.

Więcej o: