Na początku tego roku Mauricio Pochettino został zaprezentowany jako nowy trener PSG. Argentyńczyk został najlepiej opłacanym szkoleniowcem w historii drużyny. Inkasuje miesięcznie 525 tys. euro netto. Zdołał już nawet wywalczyć pierwsze trofeum, wygrywając 2:1 w Superpucharze Francji z Olympique Marsylią.
W niedzielne popołudnie PSG w meczu 22. kolejki chciał odzyskać prowadzenie w tabeli. Zmierzył się z przedostatnim w tabeli - Lorient. W dodatku trener Pochettino mógł liczyć na swoje największe gwiazdy. W wyjściowej jedenastce znaleźli się m.in. Neymar, Kylian Mbappe, Angel Di Maria czy Mauro Icardi. Z drugiej strony zabrakło podstawowego bramkarza Keylora Navasa, środkowego pomocnika Marco Verrattiego czy stopera Marquinhosa.
PSG jeszcze w 80. minucie prowadził 2:1. Dwa razy z rzutów karnych trafił Neymar. Wtedy wyrównał Yoane Wissa. Faworyci rzucili się do frontalnych ataków. W drugiej minucie doliczonego czasu Mbappe wychodził na czystą pozycję w polu karnym. Obrońca zabrał mu piłkę, posłał dalekie podanie do wprowadzonego w 61. minucie - Teremasa Moffi, a ten wygrał pojedynek sam na sam z Sergio Rico. W ekipie Lorient zapanowała euforia.
Po tej porażce PSG spadł na trzecie miejsce w tabeli. Traci punkt do prowadzącego Olympique Lyonu. W następnej kolejce, w środę (godz. 21), 3 lutego podejmie Nimes.