Neymar znowu zagra z Messim? Dyrektor PSG komentuje słowa Brazylijczyka

Neymar wyraził ostatnio pragnienie ponownej gry z Leo Messim. Słowa Brazylijczyka skomentował Leonardo, dyrektor sportowy PSG.

Leonardo odrzucił spekulacje łączące Paris Saint-Germain z sensacyjnym transferem Leo Messiego. Spekulacje, które pojawiły się kilka dni temu po wywiadzie, jakiego Neymar udzielił ESPN. - To, czego pragnę najbardziej, to ponowna gra z Leo Messim - wypalił Brazylijczyk.

Zobacz wideo Zobacz, jak Borussia uratowała remis z Eintrachtem:

Messi i Neymar w jednym zespole?

Przyszłość Messiego jest niepewna, bo coraz bardziej prawdopodobne jest, że latem wyprowadzi się z Barcelony. Argentyńczyk ma ważny kontrakt z klubem z Camp Nou do czerwca przyszłego roku. Niedawno chciał odejść i wydaje się, że nie przedłuży wygasającej umowy. 

Faul Makowskiego na KapustceBandycki faul Makowskiego na Kapustce. Pierwsze szczegóły dotyczące stanu jego zdrowia [WIDEO]

Neymar i Messi grali razem w barwach katalońskiego zespołu w latach 2013-2017. Ich ponowna współpraca możliwa jest raczej tylko w PSG lub Barcelonie. Nie ma bowiem klubu na świecie, który byłby teraz w stanie ściągnąć obu piłkarzy. Czy zagrają razem w Paryżu? - Nie. To normalne, że Neymar powiedział to argentyńskiemu dziennikarzowi. Musiał rozmawiać z nim o Messim. To normalne - przekonuje Leonardo, cytowany przez portal goal.com.

Fatalny błąd ter StegenaKolejny fatalny błąd ter Stegena! Niemiecki bramkarz winny porażki Barcelony [WIDEO]

- Musimy mieć szacunek do innych drużyn. Messi jest graczem Barcelony. Gdy ktoś dyskutuje o naszych piłkarzach, nie jesteśmy zadowoleni. Dlatego nie spekulujemy o zawodnikach z innych zespołów. To nie czas na myślenie o okienku transferowym - dodał dyrektor PSG.

- Z ekonomicznego punktu widzenia, ja bym sprzedał Messiego ostatniego lata. To by nam pomogło wypełnić limity płacowe - powiedział niedawno Carles Tusquets, szef tymczasowego zarządu katalońskiego klubu. - Neymar? Jeśli przyjdzie za darmo, to możemy rozważyć. Jak nikogo nie sprzedamy, to nie będzie za co kupować piłkarzy.

Więcej o: