Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Thomas Tuchel lamentuje i ostrzega prezesa PSG. "Zapłacimy za to wysoką cenę"

Szkoleniowiec PSG Thomas Tuchel ubolewa nad tym, że kilka dni przed zamknięciem okna transferowego prezes klubu, Nasser Al-Khelaifi nie wzmocnił odpowiednio składu mistrza Francji. Zdaniem niemieckiego szkoleniowca brak transferów doprowadzi do katastrofy paryżan w najbliższych miesiącach.

PSG rozpoczęło sezon znacznie później niż większość zespołów ligi francuskiej z powodu gry w finale Ligi Mistrzów w sierpniu. Dodatkowo kilku zawodników pierwszego składu (Neymar, Angel Di Maria, Kylian Mbappe, Mauro Icardi, Marquinhos czy Keylor Navas) po powrocie z urlopu na Ibizie zostało zakażonych koronawirusem i musiało odbyć kwarantannę. Zdziesiątkowany zespół fatalnie rozpoczął nowy sezon Ligue 1, ponosząc dwie porażki z rzędu z RC Lens i Marsylią, po raz pierwszy od sezonu 1984/85. Później było trochę lepiej, bo paryżanie odnieśli trzy wygrane z rzędu, z Metz, Niceą i Stade de Reims, awansując na 7. miejsce w tabeli.

Zobacz wideo Portret rodziny Brzęczków to jest filmowa historia! [SEKCJA PIŁKARSKA #65]

Thomas Tuchel domaga się wzmocnień PSG. "Dzisiaj mamy taką rzeczywistość"

Co więcej przed początkiem nowego sezonu z zespołu odeszło kilku piłkarzy - Thomas Meunier, Thiago Silva i Edinson Cavani, a w ich miejsce praktycznie nie sprowadzono żadnych następców. Jedynym nowym graczem jest Alessandro Florenzi.

Thomas Tuchel, szkoleniowiec PSG jest bardzo niezadowolony z tego faktu i domaga się od prezesa klubu Nassera Al-Khelaifiego natychmiastowych wzmocnień. Niemiec chciałby, aby do PSG przyszedł nowy środkowy obrońca, środkowy napastnik oraz pomocnik. W ostatnim czasie pojawiały się we francuskiej prasie spekulacje, że mistrza Francji mógłby kupić Diego Costę, Tiémoué Bakayoko i Antonio Ruedigera, ale na razie do żadnego transferu nie doszło. Okno transferowe jest otwarte tylko do poniedziałku 5 października.

Tuchel w czwartek lamentował w mediach, że klub potrzebuje wzmocnień i sytuacja paryżan jest w tej chwili niezwykle trudna. - Dzisiaj taka jest rzeczywistość. Nie wiem, czy kupimy nowych piłkarzy. Rzeczywistość polega na tym, że mamy mały zbyt wąską kadrę. Zapłacimy za to wysoką cenę w październiku, listopadzie, grudniu i styczniu - powiedział Tuchel, cytowany przez portal sport.es.

Niemiec na koniec zapewnił, że cokolwiek się stanie, będzie dalej walczył o wszystkie tytuły: - Nigdy nie przestaniemy wywierać presji na zawodników, z  którymi pracujemy, nigdy nie przestaniemy dawać im pewności siebie. 

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl

Przeczytaj także: