Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kylian Mbappe ma koronawirusa, PSG jest wściekłe. "To brak szacunku!"

Zaproszony do studia radia RMC Sport dyrektor sportowy PSG nie przebierał w słowach: "To jest nie do zaakceptowania". Leonardo o pozytywnym teście na koronawirusa Kyliana Mbappe przeprowadzonym na zgrupowaniu reprezentacji Francji dowiedział się w poniedziałek wieczorem z telewizji razem z pozostałymi kibicami.

Leonardo wystąpił w audycji After Foot przez telefon i nie krył złości. Złości na Francuską Federację Piłkarską, która o zakażeniu koronawirusem gwiazdy reprezentacji i PSG poinformowała wszystkich. Wszystkich tylko nie klub.

Zobacz wideo Domenech o Lewandowskim: Powinien mieć szanse na Złotą Piłkę

Leonardo: PSG o niczym nie wiedziało. Sami zadzwoniliśmy do Mbappe

- To jest nie do zaakceptowania, że dowiadujemy się z mediów, o tym, że nasz gracz ma koronawirusa! Oni to ogłosili i wysłali zawodnika do domu, a my o niczym nie wiedzieliśmy. Nikt z federacji do nas nie zadzwonił, nikt się w żaden inny sposób nie odezwał, nie porozmawiał o sprawie. Ani jej kierownik, ani lekarz, ani rzecznik. Nie akceptuję czegoś takiego - mówił wzburzonym głosem jeden z najważniejszych ludzi w gabinetach Parc des Princes. Leonardo przyznał, że jego klub zaczął zajmować się sprawą dopiero jak w telewizjach i w mediach pojawiły się paski informujące o tym, że Mbappe opuścił zgrupowanie i udał się na izolację.

- Sami zadzwoniliśmy do Kyliana, jak już był w domu, by uzyskać jakiekolwiek wiadomości w tej sprawie. Wszyscy na każdym kroku nas pouczają, ale to, to co to ma być? To brak szacunku! - mówił zirytowany.

21-letni napastnik zagrał w pierwszym wyjazdowym meczu Francji w Lidze Narodów ze Szwecją (1:0) i po pięknej akcji strzelił zwycięskiego gola. Jego test przeprowadzany przed meczem z Chorwacją (dziś o 20.45) okazał się jednak pozytywny, więc gwiazda PSG szybko została odizolowana i wysłana do domu. Ponieważ mecz zaplanowano w Paryżu, Mbappe w domu znalazł się szybko.

Na razie nie ma informacji, jak piłkarz się czuje. Szacuje się, że oprócz meczu z Chorwacją opuści ligowe spotkania PSG z Lens (czwartek) i Marsylią (niedziela) oraz nawet dwa kolejne mecze.

 

Siedmiu piłkarzy PSG jest zakażonych. Ibiza źródłem problemów?

PSG ma spory problem, bowiem do tej pory koronawirusa wykryto u siedmiu graczy klubu. W izolacji pozostają: Neymar, Angel Di Maria, Marquinhos, Keylor Navas, Mauro Icardi i Leandro Paredes.

Zawodnicy prawdopodobnie zainfekowali się podczas urlopu, który spędzali na Ibizie. Leonardo jest zły, że wszyscy skupiają się na tym, co tam robili gracze i dlaczego się zarazili. "L'Equipe" urlopowiczów określiło nawet "szajką z Ibizy" i opisało bałagan, który panuje w klubie. Leonardo zwraca jednak uwagę, że nikt nie potrafił zachować się profesjonalnie w przekazaniu prostej i ważnej informacji o chorobie Mbappe. Kilku zawodników, którzy z Hiszpanii wrócili z infekcją (Neymar, Di Maria i Paredes) i potem prawdopodobnie pozarażali kilku innych, broni Leonardo.

- To nie jest czyjaś wina. Mamy pandemię. Po Lidze Mistrzów gracze mają prawo do wakacji. Piłkarze Bayernu również byli na Ibizie. Ibiza sama w sobie nie jest problemem. Przecież nikt nie chciał się zainfekować i szkodzić swojemu zdrowiu i wizerunkowi klubu - mówił dyrektor PSG, dla którego to może nie być koniec problemów. PSG w tym sezonie nie rozegrało ani jednego meczu Ligue 1. Inne kluby są już po dwóch kolejkach.