Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Massimiliano Allegri jest gotowy do powrotu. Rozmawia z nowym klubem

Jak informuje "La Gazzetta dello Sport", Massimiliano Allegri chętnie wróci na ławkę trenerską. Włoch jest w stałym kontakcie z Leonardo, dyrektorem sportowym Paris Saint Germain, który widzi w nim następcę Thomasa Tuchela.

99 - tyle meczów Paris Saint Germain rozegrało pod wodzą Thomasa Tuchela, który przejął klub przed startem sezonu 18/19. W tym czasie udało mu się zdobyć dwa mistrzostwa Francji, a średnia punktowa PSG na mecz wynosi aż 2,42 pkt. Głównym marzeniem szejków sponsorujących francuski klub jest jednak sukces w Europie.

W zeszłym sezonie PSG niespodziewanie odpadło w 1/8 finału Ligi Mistrzów, przegrywając z Manchesterem United (3:3 w dwumeczu, zdecydowały bramki wyjazdowe). Teraz jest już pewne gry w ćwierćfinale LM. Problem w tym, że nie wiadomo, kiedy rozgrywki zostaną wznowione, ale najprawdopodobniej w sierpniu. Jeśli w tym sezonie nie uda się znowu PSG zabłysnąć w Europie, to Leonardo, dyrektor sportowy klubu, ma już następcę dla Tuchela.

Zobacz wideo Bundesliga. Timo Werner z hat-trickiem, goni Lewandowskiego [ELEVEN SPORTS]

Zdaniem "La Gazzetta dello Sport". Niemca miałby zastąpić Massimiliano Allegri, były trener Milanu i Juventusu, który od lipca pozostaje bez klubu. Wcześniej ze "Starą Damą" zdobył pięć tytułów mistrza kraju, trzy puchary krajowe, dwa superpuchary i dwukrotne grał w finale Ligi Mistrzów.

Allegri, czyli wybitny taktyk

Włoch jest jednym z najlepszych taktyków na świecie. Jego zespoły charakteryzują się elastycznością i nie przywiązują się tylko do jednego systemu, co mogłoby być dużą zaletą dla PSG, które ma bardzo szeroką szatnię, w której roi się od gwiazd. "La Gazzetta dello Sport" przypomina, że Allegri najchętniej zostałby we Włoszech, ale tam obecnie nie ma zespołu, który by mógł objąć, bo żaden klub oprócz Juventusu nie daje mu szansy na grę o najwyższe cele. Niedawno Włoch był łączony z Manchesterem United, ale zdaniem "LGdS" najbliżej mu do objęcia PSG.

Przeczytaj też:

Więcej o: