Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Były piłkarz Wisły wydał oświadczenie po skandalu. Ultrasi: Marcelo, zachowaj palce dla swojej kobiety

- Nie mogę milczeć i być traktowanym w ten sposób. Jestem przeciwny wszelkim zniewagom i rasizmowi - w oficjalnym oświadczeniu napisał Marcelo, obrońca Lyonu. Były piłkarz m.in. Wisły Kraków zareagował w ten sposób na skandaliczne zachowanie kibiców klubu, w którym obecnie występuje. Ci odpowiedzieli mu transparentem z napisem "Marcelo, zachowaj palce dla swojej kobiety".

Do skandalicznej sytuacji doszło po zakończeniu wtorkowego meczu Olympique Lyon - RB Lipsk (2:2). Na boisko wbiegł jeden z kibiców francuskiej drużyny, który zaprezentował flagę przedstawiającą Marcelo jako osła. Na obraźliwy transparent dotyczący byłego obrońcy Wisły Kraków bardzo szybko zareagował Memphis Depay, który sprintem ruszył w kierunku fana. Po odważnej interwencji Depaya na boisku zrobiło się nerwowo. Piłkarze Lyonu stanęli w obronie kolegi z zespołu, a niektórzy kibice chcieli wspomóc fana z transparentem. Obydwie grupy rozdzielić musieli ochroniarze i stewardzi.

Lech stracił miliony euro przez kontuzje piłkarza. "To mógł być transfer już zimą"

Zobacz wideo

Marcelo wydał oficjalne oświadczenie

Kilkanaście godzin po wspomnianym zajściu Marcelo miał powiedzieć kolegom z zespołu, że chce odejść z Lyonu, bo obawia się o bezpieczeństwo swojej rodziny. Teraz były zawodnik Wisły Kraków wydał oficjalne oświadczenie w związku z całą sytuacją.

- Piłka nożna to moja pasja, moje życie. Żyję swoją miłością. Pochodzę z prostej i pracowitej rodziny. Otrzymałem dobrą edukację dzięki moim rodzicom. Dzięki ciężkiej pracy i wytrwałości udało mi się wygrać w piłce nożnej. Granie w Santosie, opuszczenie Brazylii, bycie mistrzem w wielu krajach, takich jak Polska, Holandia i Turcja, nie jest dla wszystkich. Przyjechałem do Lyonu, szukając nowych doświadczeń i wyzwań: dużego klubu z piękną historią. Zawsze szanowałem tę instytucję; żaden zawodnik nie jest ponad klubem, nie ma co do tego żadnych wątpliwości, ale zawsze byłem graczem, który zostawia wszystko na boisku, ciężko pracuje, na tę koszulkę! I zawsze oczekuję wsparcia moich fanów - rozpoczął Brazylijczyk.

I dodał: - Mam szczęście, że moją pracą jest gra, którą tak bardzo kocham. Wiem, że każdy kraj ma swoją kulturę, tradycje i dlatego szanuję zwyczaje, a nawet krytykę, która jest zawsze mile widziana, zarówno konstruktywna, jak i negatywna. Od zeszłego roku członkowie grupy kibiców Bad Gones [grupa najbardziej zagorzałych fanów Lyonu - red.] prowadzą przeciwko mnie kampanie. Doszło nawet do tego, że członek tej grupy groził mi po meczu Ligi Mistrzów z Benfiką. I nie jestem pierwszym graczem, który ma problem z tą zorganizowaną grupą. Biorąc to pod uwagę, nie mogę milczeć i być traktowanym w ten sposób. 

- Mogę nawet być marzycielem, ale wiele oczekuję od kibiców Lyonu i przyznaję, że byłem trochę zaskoczony, a czasem nawet rozczarowany tą zorganizowaną grupą. Widziałem ten sam problem także z innymi piłkarzami, odkąd jestem w Lyonie. Rozumiem, że zespół nie wygrał wielu tytułów od kilku lat, a oczekuje się, że zawsze będzie wygrywał. Kluby piłkarskie żyją dzięki tytułom, a w Lyonie nie może być inaczej. Mamy dobry zespół, zwycięską grupę i ciężką pracą Lyon dostanie się tam, gdzie zasługuje - zakończył Marcelo.

Kibice Lyonu nie odpuszczają

Niedługo po tym, jak Marcelo wydał oświadczenie, Lyon rozpoczął spotkanie 18. kolejki Ligue 1. Podczas meczu z Rennes, w którym Brazylijczyk znalazł się na ławce rezerwowych, kibice jego zespołu wywiesili transparent z napisem: "Marcelo, zachowaj palce dla swojej kobiety". W ten sposób odnieśli się do oskarżeń piłkarza (który pokazał im środkowe palce po meczu z Lipskiem) oraz jego żony.

Pobierz aplikację Football LIVE na Androida

Football LIVEFootball LIVE Football LIVE

Więcej o: