Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Były bramkarz PSG w areszcie. Alkohol i pobicie?

Policję zaalarmowali sąsiedzi. W jednym z mieszkań ewidentnie działo się coś złego. Funkcjonariuszom drzwi otworzyła roznegliżowana zakrwawiona kobieta. Za nią szybko pojawił się były bramkarz PSG, a obecnie RC Lens Nicolas Douchez. Golkiper trafił do aresztu, a sprawa zbulwersowała Francję.

Do zdarzenia miało dojść w czwartek rano. Jak podaje BFM TV, na policję zadzwonili mieszkańcy jednego z bloków w XVII dzielnicy w Paryżu. Zaniepokoiły ich krzyki i hałas. Funkcjonariusze przybyli na miejsce przed 6 nad ranem. Drzwi w podejrzanym lokalu otworzyła im naga kobieta, na ciele miała krew. „On rozbił mi głowę” - krzyczała do stróżów prawa. Szybko okazało się o kogo chodzi, bo za nią pojawił się pijany mężczyzna.

Tym mężczyzną okazał się 37-letni Nicolas Douchez, niegdyś bramkarz Tuluzy, Stade Rennais, a w latach 2011-2016 golkiper PSG. Obecnie jego pracodawcą jest RC Lens. Mieszkanie, w którym był z 28 letnią było zdewastowane. Na podłodze leżały rozbite szuflady, szklanki, suszarka do włosów i lampa. Przewrócony był stół. Ślady krwi widać było w korytarzu i łazience. „Le Parisiene” podało że „kobieta ciągnięta była za włosy,  kilka razy uderzona została o ścianę i podłogę”.

Nicolas Douchez został przewieziony do aresztu, który mu przedłużono. Śledztwo w sprawie prowadzi miejscowa policja. Media donoszą, że po przepadaniu w komisariacie, bramkarz miał ponad 1,6 promila alkoholu.

Ma być postawiony przed sąd za „użycie przemocy po spożyciu alkoholu”. Adwokat piłkarza już wydała oświadczenie, że sprawa została przedstawiona w mediach w nieprawdziwym świetle. Mimo kłótni pary i krzyków, które słyszeli sąsiedzi, do żadnej agresji cielesnej nie doszło, a kobieta nie ma śladów pobicie czy żadnych ran.

Trener Lens pytany o sprawę swego zawodnika wyjaśniał dziennikarzom, że nigdy nie miał z nim problemów i by wypowiadać się w tej kwestii musi znać prawdę. Kolejne pytania m.in. dotyczące częstych wyjazdów Doucheza do Paryża bardzo go zdenerwowały, tak że zakończył konferencję.

Zobacz wideo