Ligue 1. Właściciel PSG chciał zapłacić Cavaniemu, by ten karnych już nie strzelał

Właściciel PSG Nasser Al-Khelaifi jest gotów podnieś gażę Edinsona Cavaniego o milion euro, by ten pozwolił wykonywać rzuty karne sprowadzonemu latem Neymarowi - twierdzi "El Pais". Urugwajczyk propozycję odrzucił.
Neymar i Edinson Cavani w barwach Paris Saint-Germain
CHRISTOPHE SIMON / AFP / EAST NEWS

PSG jest liderem Ligue 1, w siedmiu meczach zdobyło 19 punktów i strzeliło 21 goli. Ale atmosfera w paryskim klubie jest napięta odkąd w drużynie jest sprowadzony z Barcelony za 222 mln euro Neymar. Brazylijczyk nie jest w stanie dogadać się z Cavanim, a jednym ze źródeł konfliktu jest to, kto będzie wykonywał rzuty karne.

W wygranym 2:0 meczu z Lyonem podejść do „jedenastki” chciał Neymar, ale Cavani się na to nie zgodził, piłkarze posprzeczali się na boisku. A potem Urugwajczyk spudłował rzut karny. I nie była to pierwsza taka sytuacja.

Choć trener Unai Emery stwierdził, że konflikt został zażegnany i to on będzie wyznaczał strzelca „jedenastek”. Właściciel PSG miał na rozwiązanie sprawy inny pomysł. Cavani miał obiecaną premię w wysokości miliona euro, jeśli na koniec sezonu będzie najlepszym strzelcem ligi. Al-Khelaifi był skłonny zapłacić Urugwajczykowi całą sumę bez spełnienia tego warunku, o ile ten odstąpi od strzelania rzutów karnych na rzecz Neymara. Cavani na to nie przystał.

Więcej o: