Ligue 1. AS Monaco już pogroziło Mbappe palcem. Znów odsunie go od gry?

W ostatnim meczu ligowym nie zagrał. To była decyzja klubowych działaczy. Być może nieco uspokoiła francuską gwiazdę, która myślami była w Paryżu. Kylian Mbappe na portalach społecznościowych dał teraz wyraz swego przywiązania do Monaco, ale jego sytuację może poprawić lub pogorszyć najbliższe spotkanie z władzami ekipy z Księstwa.

Brak Mbappe w ligowym, wyjazdowym meczu AS Monaco z Dijon był sporym zaskoczeniem. Piłkarz nie miał problemów zdrowotnych, był w optymalnej formie, a jednak mecz 2 kolejki w całości obejrzał z ławki rezerwowych. - To jest decyzja klubu – skomentował, krótko tuż po spotkaniu trener Leonardo Jardim.

Prawdopodobnie chodziło o brak porozumienia z graczem w sprawie negocjowanego od długiego czasu nowego kontraktu w Księstwie. Jak podają francuskie media, prezes Monaco mógł też zdenerwować się na oświadczenie 18-latka o chęci gry dla PSG. Tak czy inaczej Mbappe miał sobie  o wszystkim pomyśleć na ławce rezerwowych. Bez niego koledzy poradzili sobie świetnie, pewnie wygrali 4:1.

Nigdzie nie jest powiedziane, że odsunięcie od pierwszej jedenastki było tylko jednorazowym pomysłem. Jak prognozują dziennikarze RMC Sport, taka sytuacja może się powtórzyć jeśli transferowy serial z reprezentantem Francji będzie trwał dalej.

Dziennikarze sportowej stacji informują też, że cała sytuacja powoli zaczyna irytować klubowych kolegów gracza. Póki co Mbappe, by nie wzbudzać poddenerwowania, zamieścił na swym Twitterowym profilu flagę Monaco, znak zwycięstwa i swoje zdjęcie w klubowym stroju.

Miły gest, ale niewiele oznacza. W tym tygodniu napastnik ze swym ojcem ma się spotkać z władzami Monakijczyków, by konkretniej wyjaśnić sytuację. Prezes Monaco będzie starał się przedłużyć jego trwający do połowy 2019 roku kontrakt i udzielić zgody na transfer w kolejnym sezonie. Co zrobi Francuz? Jeśli plotki o jego ustnym porozumieniu z władzami PSG są prawdziwe, możemy mieć przełom i pewnie znów nie zobaczymy Mbappe w kolejnym meczu ekipy ze Stade Luis II. Jeśli parafuje nową umowę, sprawi jedynie, że do transferowych spekulacji wszyscy powrócą za kilkanaście miesięcy.

Zobacz wideo