Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Rezerwowe Monaco oddało PSG puchary. "Jeśli nie dokonałbym tego wyboru, to pod koniec sezonu nie miałbym kim grać"

Krajowe puchary w dwóch przypadkach zakończyły się dla AS Monaco tragicznie. Pogromcą ekipy z Księstwa było w nich PSG. W środowym meczu o Puchar Francji Leonardo Jardim zagrał jednak rezerwami. Ponoć nie miał wyboru. Jego piłkarze są zmęczeni i mają problemy zdrowotne. To był też znak, że dla monakijczyków priorytety są jasne. Liczy się dla nich liga krajowa oraz Liga Mistrzów.

Monaco to drużyna, która rozegrała najwięcej meczów wśród wszystkich ekip z czołowych lig Europy (56). Sezon zaczął się dla niej 27 lipca, trzecią rundą eliminacji Champions League. Do kwietnia tego roku monakijczycy walczyli na czterech frontach (oprócz Ligi Mistrzów i Ligue 1 również w Pucharze Francji i Pucharze Ligi). Z krajowych pucharów eliminowało ich PSG. Trochę na własne życzenie. Trener Jardim do tej pory w Coupe de France starał się nie forsować swoich gwiazd, w każdym meczu sięgał po kilku zmienników. Sytuacja diametralnie zmieniła się jednak przed meczem z PSG. Przeciętny kibic mógłby mieć problem z określeniem jaka drużyna przyjechała do Paryża.

Przeforsowani

W spotkaniu rozegranym na Parc des Princes w jedenastce Monaco próżno było szukać graczy takich jak Kamil Glik, Benjamin Mendy, Thomas Lemar, Radamel Falcao, czy Kylian Mbappe. Oni nie siedzieli nawet na ławce rezerwowych. Większość nie pojechała do Paryża. Po boisku biegali za to 20-latkowie m.in Safwan Mbae, Yhoan Andzouana, Tristan Myumba czy Dylan Beaulieu. Żaden z nich w tym sezonie nie spędził na boiskach Ligue 1 nawet minuty. Na mocnego rywala z Edinsonem Cavanim, Julianem Draxlerem czy Angelem di Marią w składzie to było igranie z ogniem. Pożar wybuch już po 26 minutach i zakończył się porażką 0:5.

-Zagraliśmy przeciw pełnym pasji młodym piłkarzom. Przed nimi jest przyszłość - starał się komplementować oponenta Blaise Matuidi. W głębi duszy wszyscy zastanawiali się raczej dlaczego po boisku biegało Monaco B.

- Ludzie, którzy rozumieją piłkę, którzy wiedzą co dzieje się na tym poziomie, zdają sobie sprawę, że pięciu czy sześciu naszych piłkarzy ma mniejsze lub większe problemy – tłumaczył po spotkaniu Jardim. – Jeśli cały czas gralibyśmy tą samą 12,13 graczy, jeśli nie dokonałbym tego wyboru, to pod koniec sezonu nie miałbym kim grać – wyznał szczerze Portugalczyk.

Wzmocnienie kadry piłkarzami z pierwszego składu z pewnością odmieniłoby oblicze meczu, ale mogło też skutkować przeforsowaniem graczy. Cześć z nich i tak ma urazy. Część, jak Kamil Glik, zbliża się do 50 spotkania w sezonie.– Graliśmy z drużyną dysponującą 25 topowymi piłkarzami. Ja mam 15 takich zawodników. Nie mogłem inaczej postąpić. To była decyzja sztabu szkoleniowego, władz i ekipy medycznej – uzasadniał dalej szkoleniowiec Monaco.

W obliczu dużego ryzyka i małych zysków Puchar Francji odpuszczono. Bitwa z PSG pod koniec trudnego sezonu, była dla ekipy ze Stade Luis II nie opłacalna i nieprzewidywalna. Tym bardziej, że na początku kwietnia grające pierwszym garniturem Monaco przegrało z obecnym mistrzem kraju 1:4. To był finał Pucharu Ligi, rozgrywany na Stade de France. W tych rozgrywkach walczy się o dwukrotnie lepsze pieniądze. Stawką spotkania, oprócz okazałego trofeum, były też prawie dwa miliony euro. Monakijczycy, choć byli wtedy bardziej zmobilizowani i mieli więcej sił, wynikiem się nie przejęli. To co dla nich najważniejsze ugrali z PSG w lidze.

Puchary dla PSG, liga dla Monaco?

Drużyna Kamila Glika to na razie oprócz Tuluzy jedyna ekipa, z którą w Ligue 1 paryżanie nie potrafili wygrać. Na jesieni przegrali w Księstwie 1:3. W rewanżu u siebie zremisowali 1:1. To m.in. dzięki tym wynikom Monaco nadal jest wyżej w tabeli. Ma co prawda tyle samo punktów co PSG (80), ale zdecydowanie lepszy bilans bramek (92:28 przy 71:23 ekipy ze stolicy). We Francji to one decydują najpierw o mistrzostwie w przypadku tej samej liczby oczek. Dodatkowo drużyna z południa rozegra jeszcze jedno zaległe spotkanie. To doskonała sytuacja na finiszu walki o krajowy prymat. Do końca rozgrywek pozostały cztery kolejki. Plan na maj Jardim ma. Mimo przegrania dwóch pucharowych bitew, wojna o mistrzostwo jest pod jego kontrolą.

Więcej o: