Ligue 1. Monaco wraca do gry. Pięć rzeczy, które warto wiedzieć

Po dwóch latach na zapleczu Ligue 1 AS Monaco powraca do elity. Drużyna, której właścicielem jest rosyjski oligarcha Dmitrij Rybołowlew, znacząco się wzmocniła i obok mistrzów PSG jest faworytem do triumfu w rozgrywkach. Oto pięć rzeczy, które warto wiedzieć o klubie z Monako.

Wielka gwiazda

Monaco dzięki nieograniczonej zasobności portfela właściciela kupuje gwiazdy na pęczki. Jednak największą z nich jest zdecydowanie były już napastnik Atletico Madryt Radamel Falcao. Kolumbijczyk został kupiony za 60 milionów euro, a co miesiąc na jego konto będzie wpływało 12 milionów. W poprzednich dwóch sezonach dla Atletico strzelił 52 gole.

Nowobogacki

Oprócz kilku młodych, dobrze zapowiadających się piłkarzy, Monaco wydało też sporo na tych doświadczonych. Do drużyny dołączyli Eric Abidal, dwójka z Porto James Rodriguez i Joao Moutinho, obrońca Ricardo Carvalho i francuski pomocnik Jeremy Toulalan. No i oczywiście wyżej wspomniany Falcao. Właściciel zespołu chce zdobyć mistrzostwo jak najszybciej. Na dziewięć wzmocnień wydał 150 milionów euro.

Ranieri u steru

Jest niezwykle doświadczony, trenował m.in. Valencię, Atletico Madryt czy Chelsea. Claudio Ranieri ma wspomóc drużynę niezbędnym doświadczeniem, aby pomóc jej wygrać ósmy tytuł mistrza Francji. Ranieri w Monaco jest od zeszłych wakacji. Bez problemu poprowadził drużynę do awansu, ale obecnie mimo tylu wzmocnień nie chce mówić o mistrzostwie. Oczekuje od swojej drużyny, że zajmie miejsce między 3. a 7.

Prawdziwe zagrożenie dla PSG?

Zakup Falcao i innych gwiazd znacząco wzmocnił ambicję i apetyty Monaco w kierunku mistrzostwa Francji. Trzeba jednak pamiętać, że żadne transfery i żadne wydane miliony nigdy niczego nie gwarantują. Nowi piłkarze, szczególnie w takiej liczbie, potrzebują czasu, aby się zgrać i pokazywać efektywny futbol. Nowa drużyna będzie musiała się zmierzyć ze świetnie już naoliwioną maszyną z Paryża. Warto pamiętać, że PSG po tym, jak zmieniało właściciela na Qatar Sports, mistrzostwa od razu nie zdobyło. Pokonało ich Montpellier.

Odjęte punkty

Walka o mistrzostwo dla Monaco będzie od początku jeszcze trudniejsza. Drużyna została ukarana trzema minusowymi punktami (jeden w zawieszeniu, więc przystąpi do rozgrywek ze stanem -2) za zachowanie kibiców po ostatnim meczu poprzedniego sezonu. Po meczu z Le Mans na boisko wtargnęli kibole, a jeden z nich zaatakował nawet sędziego. Monaco odwołało się od tej decyzji; odwołanie nie zostało jeszcze rozpatrzone.

Początek sezonu w Ligue 1 już w ten weekend. W sobotę o 21 Monaco w pierwszym spotkaniu zagra z Bordeaux.

Więcej o: