Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Liga francuska. Paryż chce Beckhama

David Beckham w Paris Saint-Germain? - Drzwi są dla niego otwarte - mówi dyrektor sportowy PSG Leonardo. Brazylijczyk w ubiegłym tygodniu udzielił wywiadu BBC. Zapytany znienacka o Beckhama odpowiedział: - To ktoś, kto ma umiejętności.

Redaktor też człowiek. Zobacz co nas wkurza na Facebook.com/Sportpl ?

Naciskany kilkakrotnie, czy kogoś takiego nie chciałby w Paryżu, w końcu zmiękł? - Od momentu, gdy spotkaliśmy się w Milanie, kiedy myślę o Anglii, myślę o Beckhamie. Cały czas pozostajemy w bliskim kontakcie. To ktoś więcej niż piłkarz: marka, gwiazda popu, ale również profesjonalista. Na treningu podporządkowuje się regułom jak dziecko, potrafi żyć w zespole. Nie wiem jednak, jakie są dziś jego intencje - powiedział Leonardo.

Z wielu punktów widzenia transfer do Paryża jest możliwy i dla każdej ze stron korzystny. 36-letni Beckham wciąż jest zawodnikiem Los Angeles Galaxy, ale jego kontrakt obowiązuje jeszcze tylko przez dwa miesiące. Były zawodnik Manchesteru United i Realu Madryt chce wrócić do Europy i grać w klubie, w którym mógłby go obserwować Fabio Capello. Włoski selekcjoner Anglii powiedział niedawno, że ktoś, kto grał już 115 meczów w reprezentacji, nie może liczyć na kolejny. Beckham wciąż ma jednak nadzieję, choć nikłą, na powołanie do kadry i grę na Euro 2012, ale jeszcze bardziej na występ na igrzyskach olimpijskich w Londynie (w reprezentacjach może grać trzech piłkarzy powyżej 23. roku życia). Intencje gwiazdy znają europejskie kluby. Dostał już oferty z Tottenhamu i Queens Park Rangers, którego stadion położony jest blisko domu Beckhama w Sawbridgeworth, obiecał jednak kibicom MU, że nie zagra w innym angielskim klubie. Podobno słowa zamierza dotrzymać.

Z Leonardo zna się od 2009 roku. Brazylijczyk trenował go w AC Milan, dokąd został wypożyczony z LA Galaxy. We Włoszech nie pokazał wielkiej formy, a kontuzja ścięgna Achillesa odniesiona w marcu 2010 roku podczas meczu z Chievo Werona wyeliminowała go z mundialu w RPA. Francuska liga byłaby dla weterana ciekawsza i nieco łatwiejsza.

Pieniądze nie odgrywałyby przy tej transakcji żadnego znaczenia. Od kiedy PSG znalazł się w rękach firmy Qatari Sports Investments, klub ma nieograniczony budżet. Latem kupił piłkarzy za 82 miliony euro, w tym Javiera Pastore z Palermo za 41,5 mln. Roczny kontrakt Argentyńczyka jest wart 4,5 mln euro, czyli tyle, ile zarabia Beckham w Kalifornii. Pewien problem stanowiłaby umowa Anglika z Adidasem, bo PSG od lat związany jest z Nike.

Paryż szuka gwiazd, bo chce stać się szybko klubem europejskiego formatu, dorównać Barcelonie, Realowi. Leonardo kupuje piłkarzy na pęczki i wciąż zamierza sprowadzić trenera o znanym nazwisku. Chciał zwolnić już Antoine Kombouaré, ale ten nie daje mu pretekstu, bo odkąd pojawiły się spekulacje o przyjściu Carlo Ancelottiego, odniósł sześć zwycięstw z rzędu we wszystkich rozgrywkach.

Do tego katarska telewizja Al-Dżazira (jej prezes jest dyrektorem w PSG), która od przyszłego roku będzie właścicielem praw telewizyjnych do Ligue 1, szuka sposobu na rozreklamowanie swojego produktu. Beckham, który w Azji wciąż jest sportowym idolem, byłby doskonałym wyborem.

Angielski król futbolu mógłby liczyć na ciepłe przyjęcie w paryskim Parku Książąt. Wielkich angielskich sportowców Francuzi akceptują mimo pozornej wrogości. Przed laty kibiców ligi francuskiej i Olympique Marsylia czarował dryblingami Chris Waddle. Od trzech lat jednym z najbardziej popularnych rugbystów ligi Top 14 jest Jonny Wilkinson występujący w Tulonie. Tuż po niedawnym transferze Joe Cole'a do Lille na treningu mistrzów Francji pojawiło się tysiąc kibiców, by zobaczyć, w jakiej formie znajduje się wypożyczony z Liverpoolu 59-krotny reprezentant Anglii.

Beckham może też liczyć na pozytywną reakcję żony Vitorii. Była gwiazdka Spice Girls nie miałaby nic przeciwko przeprowadzce do Paryża. Miejsc do wydawania dużych pieniędzy jest tam wystarczająco dużo.

43 mln za Pastore, 34 za Fabregasa - najważniejsze transfery lata (WIDEO) ?

Więcej o: