Środkowy obrońca dołączył do klubu z Serie A latem ubiegłego roku. Roma wykupiła Polaka z Legii Warszawa za około 6 mln euro. 20-latek jak na razie nie zrobił dużej kariery we Włoszech.
Trener "Giallorossich" Gian Piero Gasperini w pierwszym sezonie nie dawał Polakowi zbyt wielu szans na pokazanie potencjału. Pięć występów od pierwszej minuty w Serie A oraz dwa w ramach Ligi Europy to zdecydowanie za mało jak na duże ambicje 20-latka.
- Nie jestem surowy, tylko obiektywny wobec siebie. Wiem, jakim jestem obrońcą i na co mnie stać. Kiedy popełniam jakiś błąd, to oczywiście jestem krytyczny wobec siebie, bo wiem, że stać mnie na dużo - powiedział w wywiadzie tuż po wygranym 2:0 meczu z VfB Stuttgart w Lidze Europy.
Środkowy obrońca być może jeszcze latem tego roku skończy swoją krótką przygodę w Rzymie, o czym poinformował portal siamolaroma.it.
"Jan Ziółkowski jest bliski odejścia z Romy. Polski obrońca, który przybył zeszłego lata z Legii Warszawa za jedyne 6 milionów euro, jest bardzo pożądany przez angielski klub Nottingham Forest, półfinalistę Ligi Europy w zeszłym sezonie" - piszą Włosi.
Kwestia ewentualnego transferu do Premier League może rozstrzygnąć się już naprawdę niedługo.
"W najbliższych godzinach agenci polskiego zawodnika i Nottingham mają się spotkać, aby spróbować osiągnąć porozumienie satysfakcjonujące wszystkie strony, w tym Romę. Do 30 czerwca konieczne jest zebranie znacznej sumy pieniędzy, aby spełnić wymogi porozumienia UEFA w sprawie Finansowego Fair Play, a Ziółkowski może być jednym ze 'zbędnych' zawodników - wprost piszą włoscy dziennikarze.
Nottingham Forest jest bardzo zdeterminowane, by pozyskać 20-latka. Według mediów w tym celu Anglicy są w stanie wyłożyć aż 20 mln euro, bo tyle żąda za Polaka AS Roma. Jeśli faktycznie Ziółkowski przeszedłby do klubu z Premier League za taką kwotę, wówczas stałby się jednym z droższych Polaków. Byłby to szósty transfer pod względem wielkości kwoty odstępnego.