Kompletny chaos w Milanie. Ibrahimović rzucił się z pięściami na trenera

Za AC Milan koszmarny finisz sezonu. Mediolańczycy przegrali w ostatniej kolejce Serie A 1:2 z Cagliari, w konsekwencji zajęli dopiero piąte miejsce w tabeli i nie zagrają w Lidze Mistrzów. Massimiliano Allegri przypłacił klęskę utratą posady. Napięte relacje między najważniejszymi osobami w klubie miały istnieć od dłuższego czasu. "Corriere della Sera" donosi, że między Allegrim a Ibrahimoviciem prawie doszło do rękoczynów.
Massimiliano Allegri
Foto LaPresse/SIPA USA/PressFocus

Piłkarze Milanu przez większość sezonu znajdowali się na miejscu gwarantującym awans do Ligi Mistrzów. Podopieczni Allegriego zanotowali jednak fatalną końcówkę rozgrywek, w ostatnich ośmiu meczach przegrali aż pięć razy, w tym w ostatniej kolejce 1:2 z Cagliari. Takie wyniki sprawiły, że Rossoneri wypadli z najlepszej czwórki kosztem Como. Klub miał duże problemy nie tylko na boisku. 

Zobacz wideo Guardiola odchodzi z Manchesteru City! Kosecki: Pep nie umiał tego wykrzesać z niektórych piłkarzy

Trwa chaos w Milanie. Trzeba było rozdzielać Allegriego i Ibrahimovicia

Dziennikarka "Corriere della Sera" Monica Colombo ujawniła liczne szczegóły z pogrążonego w kryzysie obozu Milanu. Według jej informacji podczas jednego ze spotkań zarządu miało dojść do konfrontacji Allegriego z Ibrahimoviciem, Szwed jest doradcą amerykańskich właścicieli klubu. 

"Kiedy doszło do pogorszenia relacji między Allegrim a Ibrahimoviciem? Rozłam między Maxem a Ibrą, którego korzenie sięgają daleko w przeszłość, nastąpił w restauracji, w obecności Furlaniego i Tare, który musiał fizycznie rozdzielać trenera i Szweda" - czytamy w "Corriere della Sera". 

Zobacz też: Fala zwolnień w Milanie po wielkiej kompromitacji

"Wszystko, co działo się wokół Milanu, było dość burzliwe. Również atmosfera w drużynie jest siłą rzeczy wstrząśnięta przez różne wewnętrzne napięcia. Milan dzieli się na frakcje, a dopóki wyniki były dobre, problemy były zamiatane pod dywan. Jednak stare napięcia od razu wypłynęły przy pierwszej okazji" - dodaje mediolański dziennik. 

"Ibrahimović nie znosił żadnego z nich"

W Milanie doszło do fali zwolnień, z klubem pożegnali się m.in. Allegri i Tare. Mimo fatalnych relacji Ibrahimovicia z wymienioną dwójką, klub prawdopodobnie nie zdecydowałby się na takie rozwiązanie, gdyby Rossoneri awansowali do Ligi Mistrzów. 

"Allegri i Tare mieli pozostać w Milanie po awansie do Ligi Mistrzów mimo Ibrahimovicia. Zespół znalazł się w najlepszej możliwej sytuacji, by zakwalifikować się do Ligi Mistrzów. Przy takim wyniku byłoby niemożliwe zwolnienie trenera i dyrektora sportowego, mimo że Ibrahimović nie znosił żadnego z nich." - pisze "Corriere della Sera". 

Ibrahimović ma być odpowiedzialny za obsadzenie najważniejszych stanowisk w klubie, w tym znalezienie nowego trenera. Głównym kandydatem na nowego szkoleniowca jest trener Bournemouth, Andoni Iraola. 

Więcej o: