Piłkarze AS Romy po siedmiu latach przerwy znów zagrają w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Drużyna trenera Giana Piero Gasperiniego w ostatniej kolejce Serie A wygrała na wyjeździe 2:0 (0:0) z Veroną i zajęła trzecie miejsce. Gole dla zwycięzców zdobyli Donyell Malen (56. minuta) oraz Stephan El Shaarawy (90+3.).
W ostatniej kolejce Seria A wystąpił Jan Ziółkowski. 20-letni stoper pojawił się na boisku w 46. minucie zmieniając włoskiego obrońcę Daniele Ghilardiego. Ziółkowski nie będzie dobrze pamiętał tego spotkania. Wprost przeciwnie, pewnie będzie chciał o nim jak najszybciej zapomnieć. To efekt tego, że opuścił boisko po 28 minutach i dostał tak zwaną "wędkę" od trenera Gasperiniego.
"Trener Romy zarzucił brutalną wędkę po faula Jana na środku boiska" - napisał Tomasz Kupisz, były piłkarz w serwisie X.
"Dobra wiadomość - Roma awansowała do Ligi Mistrzów. Zła wiadomość - Jan Ziółkowski dostał "wędkę". Pozycja byłego obrońcy Legii w Romie nie wydaje się najlepsza" - dodał portal Weszło.
Włoskie media nie oceniły Ziółkowskiego, pewnie dlatego, że grał zbyt krótko.
Polak w tym sezonie zagrał w 18 spotkaniach Serie A, ale w zaledwie pięciu w podstawowym składzie. Wszystko wskazuje na to, że jego dni w Romie są policzone i opuści klub w trakcie letniego okienka transferowego.
Zainteresowane nim są kluby Premier League oraz z Bundesligi. Kilka dni temu Eleonora Trotta, ekspertka ds. transferów zdradziła, że Roma chciałaby otrzymać za jego transfer ponad 20 milionów euro.
Zobacz także: Dramat na San Siro! AC Milan przegrał mecz o wszystko
Rzymianie zarobili zatem na nim, bo sprowadzili go z Legii Warszawa za 6,6 miliona euro.