Piotr Zieliński, choć ma za sobą świetny sezon, to nie będzie miło wspominał ostatniej kolejki Serie A. Reprezentant Polski w zremisowanym 3:3 (1:2) przez Inter Mediolan wyjazdowym meczu z Bologną zdobył gola, ale samobójczego. W 48. minucie Zieliński pechowo skierował piłkę do własnej siatki, próbując wślizgiem wybić piłkę na rzut rożny.
Włoskie media skrytykowały występ Piotra Zielińskiego.
Pechowy, ale też niezdarny przy odbiciu, które doprowadziło do samobójczej bramki dla rywali, dając wynik 3:1. I pod innymi względami też nie jest cudotwórcą - napisał włoski Eurosport i dał mu ocenę "5". Identyczną otrzymali tylko Lautaro Martinez i Josep Martinez i były to najsłabsze oceny w drużynie.
"Rowe nie do zatrzymania, Zieliński myli bramkę. A Topalović daje duże nadzieje - to tytuł artykułu z "Tuttomercatoweb".
"Występ do zapomnienia, bo Zieliński miał trudności z wejściem w rytm gry, a samobójczy gol na 3:1 zagroził definitywnym pogrzebaniem ostatniej kolejki ligowej dla Nerazzurrich - dodał dziennikarz i dał mu ocenę "5" - najniższą w drużynie.
Taką samą notę otrzymał od serwisów Calciomercato i fantacalcio.it.
"To był słaby występ Polaka, który ani razu nie potrafił dokładnie zagrać piłki do napastników, ani stworzyć zagrożenia pod polem karnym rywala. Po dośrodkowaniu Rowe’a skierował piłkę do własnej bramki obok Martineza" - pisze Calciomercato.
- Sposób, w jaki interweniuje przy dośrodkowaniu Mirandy, powodując gola na 3:1, jest co najmniej dyskusyjny. Poza tym brakowało mu klarowności w kreowaniu gry - dodaje fantacalcio.it.
Tylko Onefootball dał Zielińskiemu wyższą ocenę niż "5", bo otrzymał "6".
Zobacz także: Robert Lewandowski trafił w ostatnim meczu dla Barcelony!
Zieliński w tym sezonie zagrał w 49 spotkaniach, zdobył siedem bramek i miał cztery asysty.