Reprezentant Polski kompletnie przepadł za granicą. Miał być gwiazdą kadry

Szymon Żurkowski jeszcze cztery lata temu debiutował w piłkarskiej reprezentacji Polski. Pojechał nawet na mundial w Katarze. Dziś jednak mówi się o nim niewiele. I trudno się dziwić. Mijający sezon dla 28-letniego pomocnika jest całkowicie do zapomnienia. Dość powiedzieć, że na poziomie włoskiej Serie B rozegrał raptem jedno spotkanie. A kłopoty mogą dopiero nadejść...
,Mecz pilki noznej Belgia - Polska w Brukseli
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl /

Szymon Żurkowski swego czasu uchodził za wielki talent polskiej piłki. W 2019 r. włoska Fiorentina zapłaciła za niego aż 4,5 mln euro Górnikowi Zabrze. Piłkarz na Półwyspie Apenińskim spędził w sumie siedem sezonów. Najlepiej radził sobie w barwach Empoli, dla którego rozegrał 53 mecze w Serie A i strzelił 10 goli. W 2022 r. mocno stawiał na niego ówczesny selekcjoner Czesław Michniewicz. To on pozwolił Żurkowskiemu zadebiutować w reprezentacji Polski i to on zabrał go na mundial w Katarze. Mimo to kariera 28-latka w ostatnich latach mocno przyhamowała.

Zobacz wideo Kosecki o Lewandowskim: To jest prawdziwy Robert, zdjął maskę

Polak nie zagrał od września. Oto powód

Widać to przede wszystkim na przykładzie obecnego sezonu. Żurkowski w barwach drugoligowej Spezii Calcio zagrał w jego trakcie tylko... raz. Działo się to we wrześniu zeszłego roku. Pomocnik wszedł wówczas na raptem pół godziny w meczu ze swoim byłym klubem - Empoli (1:1). W kolejnym spotkaniu Serie B usiadł jeszcze na ławce rezerwowych, a od tamtej pory do końca rozgrywek był już poza kadrą. Dlaczego?

Wpływ na to miały poważne problemy z kolanem, które kontuzjowane było zresztą także we wcześniejszym sezonie. Uraz po jednym występie najprawdopodobniej się odnowił i - jak informował portal cittadellaspezia.com - pod koniec listopada Żurkowski przeszedł kolejną operację w szpitalu w Barcelonie. Podawano wówczas, że jego rekonwalescencja potrwa kilka miesięcy. Do tej pory piłkarzowi nie udało się jednak wrócić na boisko.

Zobacz też: Marek Papszun: Mamy szanse na europejskie puchary

Dramat Szymona Żurkowskiego. Sześć meczów w dwa lata, a teraz to

Pod jego nieobecność doszło za to do dość istotnych rozstrzygnięć. Jego Spezia zajęła w tym sezonie przedostatnie - 19. miejsce w tabeli Serie B. A to oznacza, że w kolejnych rozgrywkach zobaczymy ją już w Serie C. To z kolei rodzi pytania o dalszą przyszłość samego Żurkowskiego. Jego kontrakt obowiązuje bowiem do końca czerwca 2027 r. Bardzo możliwe więc, że przy zmniejszonych przychodach, które wiążą się ze spadkiem, klub będzie próbował się go pozbyć.

Dla Żurkowskiego byłby to nie lada problem. Borykającemu się od dłuższego czasu ze zdrowiem zawodnikowi może być trudno znaleźć nowego pracodawcę. Nie dość, że w tym sezonie piłkarz rozegrał tylko jeden mecz, to w poprzednim zaliczył zaledwie pięć występów. Mocno obniżyła się też jego wartość. Portal Transfermarkt.de wycenia ją obecnie na 500 tys. euro, a jeszcze cztery lata temu było to 7 mln euro.

Więcej o: