Inter Mediolan w 35. kolejce Serie A mógł zapewnić sobie mistrzostwo Włoch. Po remisie Napoli z Como (0:0) oraz porażce Milanu z Sassuolo (0:2) stało się jasne, że Piotrowi Zielińskiemu i jego kolegom wystarczy remis z Parmą. Na kluczowe spotkanie Polak wybiegł w podstawowym składzie.
Inter nieźle zaczął, a w 10. minucie Nicolo Barella zagrał w kierunku Denzela Dumfriesa, który główkował tuż obok bramki. Później Parma zaczęła się odgryzać, a w 13. minucie oglądaliśmy niepokojące obrazki z udziałem Zielińskiego, który ucierpiał w starciu z rywalem i leżąc na murawie, trzymał się za plecy. Na szczęście nie było to nic poważnego.
Wspomniany Barella w 25. minucie poważnie zagroził bramce Parmy. Po jego uderzeniu zza pola karnego futbolówka odbiła się od poprzeczki, a następnie od pleców bramkarza Ziona Suzukiego. Na szczęście dla tego ostatniego nie skończyło się samobójem - Japończyk błyskawicznie zorientował się w sytuacji, po czym wybił sprzed linii bramkowej piłkę przed pędzącymi z dobitką Marcusem Thuramem i Barellą.
Nadeszła 46. minuta, gdy wspomniany reprezentant Francji znalazł się w centrum uwagi. Wówczas dostał fantastyczne podanie od Zielińskiego, po czym przyjął piłkę i za moment uderzył nie do obrony w kierunku dalszego słupka. Za moment sędzia zakończył pierwszą połowę.
W drugiej części przewaga Mediolańczyków była już bardzo wyraźna. Mieli tylko gorsze momenty, jak reprezentant Polski w 64. minucie, gdy po rzucie rożnym faulem zatrzymał kontrę Gabriela Strefezzy, za co dostał żółtą kartkę.
Trzy minuty później trener Cristian Chivu zdecydował się zdjąć Zielińskiego i wpuścić za niego Henricha Mychitariana. A w 72. minucie mecz mógł praktycznie zamknąć Dumfries, lecz zmarnował świetne dogranie z lewej strony od Federico Dimarco, który powinien mieć 19. asystę w tym sezonie Serie A.
Sprawdź także: Oni awansują do Ekstraklasy? Tak wygląda tabela po niedzielnych meczach
Czego nie zrobił Holender, to dokonał zmiennik Polaka. Tym razem z prawej strony dogrywał Lautaro Martinez (wszedł za Thurama w tym samym czasie, co schodził Zieliński), a Mychitarian z bliska kopnął do opuszczonej bramki.
W tym momencie wszystko było już jasne, choć potem Parma jeszcze postraszyła gospodarzy. Po długim podaniu od obrońców rezerwowy Pontus Almqvist, były gracz Pogoni Szczecin, podał do innego zmiennika Nesty Elphege'a, który pokonał Yanna Sommera. Jednak Szwed był na spalonym, co uspokoiło Inter.
Na sam koniec podstawowego czasu gry Mediolańczycy mogli jeszcze podwyższyć wynik. Kolejną efektowną akcję lewym skrzydłem przeprowadził Dimarco, a tym razem strzelał rezerwowy Davide Frattesi. Piłka zmierzała do siatki, ale dzięki interwencji Suzukiego o kilka centymetrów stykała się z linią bramkową.
Ostatecznie skończyło się 2:0 dla Interu, który zdobył 21. w historii tytuł mistrzowski. I pierwszy z Zielińskim, dla którego to też premierowe trofeum w mediolańskiej ekipie. Jednak drugi tytuł Serie A, bowiem w sezonie 2022/23 sięgnął po niego już w barwach Napoli (z tym zespołem wywalczył też Puchar Włoch w rozgrywkach 2019/20).
Po tym spotkaniu Inter Mediolan ma 82 punkty, podczas gdy dorobek wicelidera, ustępującego mistrza z Neapolu to 70 pkt, a trzeci Milan ma 67 pkt. Teraz przed Piotrem Zielińskim i jego kolegami dwa mecze z Lazio - najpierw ligowy (9 maja), a potem finał Pucharu Włoch (13 maja).