Atalanta remisując na swoim boisku z Genoą mocno skomplikowała sobie sytuację w tabeli. Po rozegraniu 35 spotkań drużyna Raffaele Palladino zajmuje 7. miejsce, już tracąc 6 "oczek" do szóstej Romy, choć Rzymianie mają rozgrane o jedno spotkanie mniej.
Bardzo możliwe, że zespół Atalanty nie awansuje do przyszłorocznych europejskich pucharów. Do końca sezonu bowiem zostały już tylko trzy spotkania: z Milanem (wyjazd), Bolonią (dom) oraz Fiorentiną (wyjazd). Poza tym, nie wszystko zależy tylko od ekipy z Bergamo.
"Atalanta znów straciła punkty, remisując u siebie z Genoą i przekreślając swoje nadzieje na odrobienie punktów z Como i Romą w walce o miejsce w Lidze Europy. To błąd drużyny Raffaele Palladino, która w ostatnich dniach straciła przewagę nad bezpośrednimi rywalami w wyścigu o miejsce w europejskich pucharach. Jedyną nadzieją klubu z Bergamo jest wynik finału Pucharu Włoch pomiędzy Interem a Lazio. Jeśli 'Biancocelesti' zdobędą Puchar Włoch, drużyna z Bergamo zostanie wykluczona z grupy drużyn uprawnionych do gry w europejskich pucharach w przyszłym sezonie" - czytamy na portalu calciomercato.it.
Jak w ostatnim spotkaniu z Genoą poradził sobie Nicola Zalewski? Zdania wśród włoskich obserwatorów są podzielone.
I tak według TuttoMercato.web Polak zasłużył na ocenę 5,5: "Odnajduje w sobie dawne powołanie do gry jako wahadłowy, lecz jego występ spala się w jałowym, wręcz brutalnym pojedynku z Ellertssonem. Wykazuje się dużym dynamizmem i kilkoma obiecującymi dośrodkowaniami, ale gubi się w strefie ataku, nie potrafiąc zadać decydującego ciosu. Chaotyczny" - podsumowano występ Zalewskiego.
Na drugim biegunie jest to, co napisano o 24-latku na łamach włoskiego Eurosportu: "Posyła kolegom z drużyny 'smakowite' centry, grając z wielką pilnością i jakością, dostarczając formacji ofensywnej świetnych rozwiązań". Zalewskiemu przyznano aż o punkt wyższą notę (6,5).
Całość sprawia więc wrażenie, jakby dwie redakcje oglądały dwa różne mecze w wykonaniu Polaka...
Z kolei zdaniem portalu sport.virgilio.it występ Zalewskiego nie był godny odnotowania, choć dziennikarze ocenili, ich zdaniem, najlepszych pięciu graczy Atalanty (od oceny 6,5 do 5,5). Wśród nich nie było Polaka.