Przyszłość Roberta Lewandowskiego wciąż jest niejasna. Od jakiegoś czasu mówi się, że napastnik FC Barcelony - jeśli nie przedłuży umowy z obecnym klubem - może przenieść się do Włoch, a zainteresowane mają być takie marki jak Juventus i AC Milan. Mówi się także o jego możliwym transferze do MLS, a konkretniej Chicago Fire, gdzie jego agent miał się udać na przełomie grudnia i stycznia.
Niedawno "La Repubblica" informowała, że agent Lewandowskiego Pini Zahavi ma pojawić się na meczu Milanu z Juventusem. "Jak piszą włoscy dziennikarze, 'Milan i Juve mają te same cele i mniej więcej taką samą siłę ekonomiczną' i obie podążają podobnymi ścieżkami. Nazwiskiem przemawiającym za wyborem "Rossonerich" jest Luka Modrić, który w wieku 40 lat wciąż robi furorę na Półwyspie Apenińskim. 'Juve' z kolei planuje powrót do Ligi Mistrzów i odbicie z rąk rywali mistrzostwa Włoch - 'Lewy' może stanowić brakujący element układanki Luciano Spallettiego" - opisywaliśmy na Sport.pl.
Mecz Milanu z Juventusem zakończył się bezbramkowym remisem i jak się okazuje... agenta Lewandowskiego wcale tam nie było. O wszystkim poinformował specjalizujący się w transferach Fabrizio Romano. "Donoszono, że Pini Zahavi, agent Lewandowskiego, był na San Siro podczas meczu Milan - Juventus. Z całym szacunkiem, mogę powiedzieć, że agent nie był w Mediolanie w ten weekend. Zahavi jest obecnie poza Europą, więc przyszłość Lewandowskiego nie jest tematem rozmów w ten weekend, ale wkrótce pojawi się we Włoszech. Nie pojawił się na San Siro podczas meczu Milan - Juventus, ale to może być decydujący mecz dla przyszłości Polaka" - poinformował, cytowany przez serwis Pianeta Milan.
Zobacz też: Hiszpanie już wiedzą. Lewandowski chce się poświęcić dla reprezentacji Polski
Zdaniem dziennikarza AC Milan jest "nieco podzielony wewnętrznie", jeśli chodzi o transfer Polaka. Dlaczego? "Nie podjęto jeszcze wszystkich działań związanych z tą operacją, ponieważ najpierw trzeba ustalić koszty, a potem oczywiście pojawiają się znaki zapytania dotyczące jego wieku" - kontynuował.
Takich rozterek ma nie mieć Juventus, który miał już kilkukrotnie rozmawiać z jego agentami, aby zrozumieć sytuację. "Ale nie ma żadnej oferty" - podkreślił Romano i przypomniał, że Lewandowski ma oferty z Saudyjskiej Pro League i MLS. "Nie zapominajmy o ofercie Barcelony, która chce przedłużyć jego kontrakt o rok za niższą cenę, co nie jest przekonujące. Zahavi wkrótce trafi do Mediolanu, ale nie pojawił się na meczu Milan - Juventus" - zakończył.