Pod koniec sierpnia 2025 roku Jan Ziółkowski przeszedł z Legii Warszawa do AS Romy za niespełna siedem milionów euro. Po tym transferze zadebiutował nawet w reprezentacji Polski, ale nie przełożyło się to na jego pewną pozycję w zespole z Wiecznego Miasta. Dość powiedzieć, że w trakcie kończącego się sezonu zanotował w sumie zaledwie 20 występów w barwach Romy, w których raz wpisał się na listę strzelców.
Zimą na poważnie nie pojawił się temat przenosin Jana Ziłkowskiego w celu znalezienia większej liczby minut do gry. Za to na początku kwietnia Dominik Wardzichowski ze Sport.pl poinformował, że sytuację reprezentanta Polski obserwuje Newcastle United z Premier League.
Zobacz również: Polacy mogą poczuć déja vu. "Nie jedźcie tam, bo wrócicie w trumnach"
Nowe informacje ws. sytuacji Jana Ziółkowskiego przekazała Eleonora Trotta z włoskiego dziennika "Corriere dello Sport". "Roma nawiązała nowe kontakty z klubami Premier League zainteresowanymi Ziółkowskim" - napisała na portalu X.
"Giallorossi odrzucili ofertę w wysokości 20 milionów euro w styczniu, wiedząc, że może dojść do ponownej oferty w ciągu najbliższych tygodni. Polak chciałby mieć więcej czasu na grę i również wysoko ceniony jest w Niemczech" - zdradziła dziennikarka.
Czy to ostatnie tygodnie Jana Ziółkowskiego w Romie? Wszystko na to wskazuje. Ostatni raz od pierwszej minuty zagrał pod koniec stycznia w meczu z Panathinaikosem (1:1), gdy trafił do siatki rywali. Od tamtego czasu pojawił się na murawie z ławki w zaledwie pięć razy w szesnastu spotkaniach.