Robert Lewandowski stał się ostatnio bohaterem licznych plotek transferowych. Mimo że FC Barcelona zaproponowała mu przedłużenie kontraktu o rok, piłkarz wciąż nie podjął decyzji. Pojawiły się nawet sygnały, że bardziej skłonny jest odejść. W środowym meczu z Celtą Vigo (1:0) w ogóle nie pojawił się na boisku. W tej sytuacji coraz głośniej mówi się o zainteresowaniu z Włoch.
Polak od dłuższego czasu łączony jest z dwoma tamtejszymi klubami - AC Milanem i Juventusem. Zdaniem części dziennikarzy pierwszy z wymienionych nie jest już zainteresowany. W przypadku Juventusu ma być zgoła inaczej. Według "La Gazzetty dello Sport" z kierownictwem turyńskiej ekipy ma wkrótce spotkać się agent Lewandowskiego - Pini Zahavi. Na to, że temat transferu jest poważny, wskazują również ostatnie doniesienia "Corriere dello Sport".
Dziennik przekonywał w czwartek, że Juventus "chce zbudować drużynę od ręki dla Spallettiego". W tym celu ma się wzmocnić kilkoma głośnymi transferami. - Trwają już rozmowy w sprawie Roberta Lewandowskiego i Bernardo Silvy - podkreślali dziennikarze.
Zobacz też: Michniewicz mówi o transferze Lewandowskiego. "Byłbym szczęśliwy"
Oczywiście zauważyli, że Polaka nadal może zatrzymać FC Barcelona, która oferuje mu ok. połowę dotychczasowej pensji. - Juventus ma również ofertę rocznego kontraktu o wartości około 6 milionów euro netto. Chodzi o to, aby zarówno Vlahovic, jak i Lewandowski byli dostępni, aby spróbować zmaksymalizować swój potencjał w przyszłym roku - wyjaśnili.
Lista transferowych celów jest jednak znacznie dłuższa. Poza Lewandowskim i Bernardo Silvą z Manchesteru City wymieniani są: bramkarz Liverpoolu - Alisson Becker, stoper Realu Madryt - Antonio Ruediger, obrońca Bournemouth - Marcos Senesi, czy pomocnik Bayernu Monachium - Leon Goretzka. Najwięcej uwagi dziennikarze poświęcili Alissonowi. Ich zdaniem Brazylijczyk: "jest pierwszym celem Juventusu" i może liczyć na pensję rzędu 5-6 mln euro rocznie netto. Ponadto Liverpool żąda kwoty za niego od 10 do 15 mln euro.