Włoski futbol musi mierzyć się z kolejną wielką aferą. Jak informowaliśmy we wtorek na Sport.pl, uwagę tamtejszych mediów przykuwają doniesienia wokół grupy przestępczej, która organizowała imprezy dla celebrytów. W ich trakcie dochodziło do spotkań z prostytutkami czy zażywania niedozwolonych środków, tj. gaz rozweselający. W gronie klientów miało się znaleźć ok. 70 piłkarzy. Teraz miejscowe media ujawniły nazwiska części zamieszanych.
Listę nazwisk opublikował dziennik "Il Giorno". Zaznaczył jednak, że nie jest to lista zawodników, którzy na pewno skorzystali z usług prostytutek, ale tych, którzy pojawiają się w aktach sprawy. Chodzi o nazwiska, jakie padły w podsłuchanych rozmowach lub pojawiły się w kontaktach z agencją.
Ponieważ afera swoje korzenia ma w Mediolanie, najczęściej wymienia się graczy związanych w różnych okresach z Interem i AC Milanem. Wśród nich znaleźli się: Achraf Hakimi, Milan Skriniar, Rafael Leao, Dejan Stanković, Raoul Bellanova, Yann Bisseck, Philippe Coutinho, Carlos Augusto, , Jeremy Menez, Andrea Ranocchia, Olivier Giroud, mistrz świata z 2018 roku czy Alessandro Bastoni, triumfator Euro 2020.
Zobacz też: Guardiola wskazał swojego następcę w Manchesterze City
Na tym jednak nie koniec. Wzmianki dotyczą także byłych i obecnych piłkarzy Juventusu: Dusana Vlahovicia, Deana Huijsena czy Arthura Melo. W aktach figuruje też m.in. nazwisko syna legendy Milanu Paolo Maldiniego - Daniela (obecnie występującego w Lazio). Do tego dochodzą nazwiska np. Gianluki Scamacki czy Matteo Ruggeriego. Kto jeszcze? Nie zostali oni wskazani wprost, ale tropy wskazują na Riccardo Calafioriego czy Alvaro Moratę, mistrza Europy z 2024 r.
Włoska prasa podkreśla przy okazji, że żadnemu z tych piłkarzy nie grożą żadne konsekwencje prawne. Korzystanie z prostytucji jest całkowicie legalne. Za swoje czyny odpowiedzą jedynie członkowie grupy, którzy organizowali imprezy. Prokuratura postawiła im zarzuty wykorzystywania seksualnego, pomocnictwa i podżegania do prostytucji, a także prania brudnych pieniędzy. Piłkarze mogą co najwyżej zostać przesłuchani w charakterze świadków.