Włosi przejechali się po Zielińskim. "Nietypowy błąd jak na niego"

Piotr Zieliński dość mocno rozczarował we wtorkowy wieczór. To jego podanie wpędziło Inter Mediolan w poważne tarapaty. Nie uszło to uwadze włoskich mediów, które dość surowo oceniły występ Polaka z Como 1907 (3:2) w rewanżowym spotkaniu w półfinale Pucharu Włoch.
Piotr Zieliński
Screen

"Panowie, czapki z głów", "Bez problemu prowadzi statek do domu", "Arcydzieło" - tak o Piotrze Zielińskim pisały włoskie media po meczu z Cagliari (3:0). Polak zdobył w nim piękną bramkę, która ustanowiła wynik. Dziennikarze nie mogli się go nachwalić, ale wystarczyło kilka dni, by doszło do wielkiego zwrotu. W miniony wtorek pomocnik wystąpił w rewanżowym starciu Pucharu Włoch i mocno podpadł ekspertom i mediom.

Zobacz wideo Żelazny o Miliku: Niestety Arek jest już byłym piłkarzem...

Piotr Zieliński zmiażdżony przez włoskie media. "Nie był w stanie niczego zrobić dobrze"

"Lucas Da Cunha tuż po przerwie podwyższył prowadzenie gości. Wydatnie 'pomógł' mu w tym Zieliński, który popełni katastrofalny błąd w rozegraniu na własnej połowie - piłkę przejął Nico Paz, który wypuścił Francuza. Ten błąd był wielką plamą na występie reprezentanta Polski. Jednak to właśnie on i Dimarco jako pierwsi zostali zesłani na ławkę rezerwowych" - relacjonował Hubert Rybkowski ze Sport.pl. To właśnie ten incydent mocno zaważył na ocenach Polaka we Włoszech.

"Olbrzym w myśleniu i wykonaniu, ale bramka Da Cunhy była kompletnym niewypałem. To była pieczęć na jego występie w noc, podczas której praktycznie nie był w stanie niczego zrobić dobrze" - podsumowali go dziennikarze włoskiego Eurosportu. Wystawili mu ledwie "4,5" w 10-stopniowej skali, co było najniższą notą tego dnia. Taką samą otrzymał Dimarco. Błąd Polakowi wytknęła też redakcja ilgazzettino.it. "Był mniej agresywny niż zwykle w środku pola. Zaliczył poważną wpadkę przy drugim trafieniu dla rywali" - czytamy.

Nieco wyżej ocenił go portal sport.virgilio.it, bo na "5". "Był jednym z najbardziej aktywnych zawodników w pierwszej połowie i odegrał kluczową rolę przy drugiej bramce dla Como" - pisało medium. Taką samą ocenę przyznał mu ilmattino.it. "Przyczynił się do straty drugiego gola i generalnie zaprezentował słabą formę" - czytamy. "Zaczął dobrze, ale tym razem to był jedynie chwilowy przebłysk. Popełnił spory błąd, dając rywalom przewagę" - to z kolei opinia fcinter1908.it.

Zobacz też: Florentino Perez przeciera oczy. Tak kibice Realu potraktowali Mbappe. 

Mimo wszystko media znalazły jeden pozytyw w grze Zielińskiego

"Oczarował San Siro pierwszą dobrą akcją, ale szybko stracił formę. Jego strata piłki, która doprowadziła do wyniku 0:2, była nielogiczna. To był nietypowy błąd jak na niego" - pisał tuttomercatoweb.com, który również przyznał Polakowi "5". O chwilowym pozytywnym zrywie Zielińskiego wspominał też portal calciomercato.com. "W 5. minucie rozgrzał stadion zwodem ciała i podaniem między nogami, ale szkoda, że wszystko zakończyło się właściwie nijak. Podobnie wyglądała jego gra w pierwszym meczu tych drużyn. Źle podał i nie dogonił już Da Cunhy, który atakował przestrzeń za nim, podwyższając wynik na 2:0" - czytamy.

Zdecydowanie pozytywniej Polaka oceniły portale SofaScore czy Flashscore.pl, bo przyznały mu odpowiednio "7" i "6,8". Błąd Zielińskiego na szczęście nie kosztował drużyny awansu do finału Pucharu Włoch. Jego koledzy odrobili straty, a w 89. minucie zwycięstwo Interowi dał zmiennik naszego rodaka, Petar Sucić. O tytuł Inter powalczy z Lazio lub Atalantą.

Więcej o: