AC Milan najprawdopodobniej nie dogoni już Interu Mediolan w walce o scudetto, ale wciąż musi oglądać się za siebie. Chrapkę na wicemistrzostwo mają Napoli i Juventus, a minimalne różnice punktowe w tabeli Serie A sprawiają, że "Rossoneri" nie mogą odpuścić żadnego ze spotkań - nawet jeśli grają z jedną z najgorszych drużyn ligi.
Tak było w niedzielne popołudnie. Podopieczni Massimiliano Allegriego mierzyli się z przedostatnim w ligowej stawce Hellasem Werona. Niespodziewanie jednak lepsze wrażenie sprawiali gospodarze, którzy są już niemal pogodzeni ze spadkiem z najwyższej klasy rozgrywkowej. Ostatecznie Milan wygrał, ale tylko jedną bramką, którą zdobył Andrea Rabiot.
Taki wynik niemalże przekreśla szanse Hellasu na utrzymanie, a w klubie panuje grobowa atmosfera. Jakby tego było mało, po zakończeniu meczu, gdy piłkarze wyjeżdżali już spod stadionu w kierunku swoich domów, doszło do bójki pomiędzy napastnikiem Giftem Orbanem a jednym z kibiców.
Według relacji "Corriere dello Sport" konflikt rozpoczął się od pytania fana o wspólne zdjęcie. Orban odmówił, po czym rozczarowany kibic wsunął rękę do samochodu Nigeryjczyka. To rozwścieczyło 23-latka, który wysiadł z auta. Wywiązała się walka wręcz, którą nagrał jeden z przechodniów.
W sprawie wszczęto już śledztwo. Włoskie media podają, że policja zbiera zeznania świadków oraz uczestników zdarzenia. Na ten moment jednak nie otrzymaliśmy żadnych informacji o potencjalnym postępowaniu dyscyplinarnym wobec piłkarza Hellasu bądź natarczywego kibica.
Zobacz też: Grabara doceniony przez Niemców. "Przedłużył nadzieje"