Wrze w klubie Polaka. Legenda starła się z trenerem. Jest reakcja władz

Nie milkną echa domniemanego konfliktu Claudio Ranieriego i Gian Piero Gasperiniego. AS Roma wchodzi w kluczową fazę sezonu, a włoskie media nie przestają informować o relacjach obu panów. Głos znów zabrał sam Gasperini, a według medialnych doniesień do gry wkroczyło już kierownictwo klubu.
Jan Ziółkowski
Screen - YouTube/Łączy Nas Piłka

W sobotni wieczór AS Roma zremisowała z Atalantą Bergamo 1:1. Gole zdobywali Mario Hermoso i Nikola Krstović, a po zakończonym spotkaniu głos zabrał Gian Piero Gasperini. Jednym z tematów były jego relacje z Claudio Ranierim, legendą Romy, a obecnie doradcą zarządu. Słowa Ranieriego - wypowiedziane przed tygodniem - stworzyły w Rzymie atmosferę pełną napięcia.

Zobacz wideo Jan Urban zostaje! Wilkowicz: Jego drużyna dała nam tak wiele radości

Schizma w Romie? Gasperini zabrał głos

- Kiedy klub poprosi Cię o zabranie głosu, masz prawo głosu. Przed sezonem wytypowałem pięciu-sześciu trenerów. Trzech odrzuciło oferty, więc klub wybrał Gasperiniego. Wybrał go za to, co robił w Atalancie. Miał młodych zawodników i powoli wprowadzał ich na wielką scenę. Nie było ani jednego zawodnika, który przyszedłby bez jego zgody. Jan Ziółkowski, Lorenzo Venturino, Bryan Zaragoza... Wybierałem graczy razem z Gasperinim - mówił Ranieri, cytowany przez "La Gazzettę dello Sport".

Szkoleniowiec Romy już na przedmeczowej konferencji dawał do zrozumienia, że jest zaskoczony postawą swojego poprzednika. - W piątek odbył się ten wywiad, który wywołał sytuację w tym tygodniu. To było niesamowite zaskoczenie; nigdy nie było innego tonu między Ranierim a mną. Przez wszystkie te miesiące nigdy nie słyszałem od niego takiego tonu... - mówił Gasperini.

Do tematu wrócił już po spotkaniu z Atalantą (1:1) na pomeczowym spotkaniu z dziennikarzami. - Jestem tym pochłonięty od tygodnia i tylko o tym się mówi. Nie chcę komentować, czy to ja, czy Ranieri. Nie sądzę, żeby to była dobra wiadomość dla licznych kibiców, którzy również byli dziś na stadionie - powiedział, a następnie odniósł się także do kibiców Romy.

- Kibice mają rację, nie zasługuje na tę farsę, którą widzieliśmy w tym okropnym tygodniu. Buczenie jest za to, co wydarzyło się przed meczem i nie mogę ich za to winić. Trudno gdzie indziej powtórzyć takie wsparcie - dodał, przyznając że czuje wsparcie od zespołu i chce mu za to podziękować. Gasperini zwrócił uwagę na fakt, że Roma wciąż walczy o czołowe miejsca.

Włoskie media nie podzielają tego optymizmu. Wprost piszą o tym, że interwencji w sprawie Ranieri - Gasperini podjęli się właściciele klubu - Dan i Ryan Friedkinowie.

"Zorganizowali telekonferencję z udziałem zainteresowanych stron, w tym Gian Piero Gasperiniego i Claudio Ranieriego, próbując przywrócić równowagę w Trigorii" - czytamy na portalu romapress.net, który powołując się na doniesienia dziennikarza Sky Sports Paolo Assogni pisze wprost: przesłaniem właścicieli Romy jest załagodzenie napięcia i skupienie się tylko na celu, jakim jest czwarte miejsce.

To gwarantowałoby grę w przyszłym sezonie Ligi Mistrzów. Roma po raz ostatni grała w najważniejszych europejskich rozgrywkach w sezonie 2018/2019. Od tego czasu Rzymianie stali się "kolekcjonerami czwartkowych nocy" i na stałe zagościli w ten dzień przeznaczony dla mniej prestiżowych europejskich pucharów: Ligi Europy i Ligi Konferencji.

AS Roma zajmuje szóste miejsce w tabeli i traci dwa punkty do czwartego Juventusu, który rozegrał jednak o jeden mecz mniej. Kolejne spotkanie Rzymianie rozegrają w sobotę 25 kwietnia. Zmierzą się z Bologną.

Więcej o: