Na mecz AS Romy z Atalantą Bergamo polscy kibice mogli oczekiwać z wypiekami na twarzy. Z pewnością liczyli na pojedynek Jana Ziółkowskiego z Nicolą Zalewskim. Niestety żaden z nich nie wyszedł w podstawowym składzie. Obrońca Romy nie pojawił się zresztą na placu ani przez moment. Mimo to emocji nie brakowało.
Spotkanie lepiej rozpoczęła Atalanta. Już w 12. minucie wynik otworzył Nikola Krstović. Napastnik fenomenalnie huknął z dystansu po podaniu de Roona i zmieścił piłkę w narożniku. Później jednak inicjatywę przejęli gospodarze. Problem w tym, że fantastycznie bronił Marco Carnesecchi. Najpierw zatrzymał strzał z daleka Soule, potem główkę Ndicki, a na koniec stuprocentową sytuację z bliskiej odległości Malena. Atalanta zaś do końca pierwszej połowy oddała tylko jeszcze jeden celny. Ederson trafił jednak w środek i spokojnie interweniował Mile Svilar. Roma zadała za to decydujący cios tuż przed przerwą.
Wtedy to dośrodkowanie w pole karne posłał Celik, piłkę głową zgrał Davyne Rensch, a do strzału z woleja złożył się Mario Hermoso. Hiszpan zrobił to zresztą idealnie. Przymierzył w samo okienko i w efektownym stylu wyrównał na 1:1. Z takim wynikiem obie drużyny schodziły do szatni.
Zobacz też: Tak wygląda tabela Ekstraklasy po meczu Lecha. To nie mieści się w głowie
Po zmianie stron na murawie zameldował się m.in. Nicola Zalewski. Polak zastąpił Charlesa de Ketelaere i od razu zaznaczył swoją obecność. Dwukrotnie pokusił się o strzał z dystansu, ale dwukrotnie spudłował. Bliżej strzelenia gola była Roma, która nadal stwarzał sobie mnóstwo okazji. Wciąż jednak wspaniale bronił Carnesecchi. Zatrzymał m.in. uderzenia El Shaarawy'ego, Malena i Hermoso. Jakby tego było mało, w 75. minucie Hermoso trafił w poprzeczkę. A piłka jak nie chciała wpaść do bramki, tak nie chciała...
Całkiem niezłe zawody rozgrywał Zalewski. W ataku nie może zbyt dużego pola do popisu (zanotował tylko jeden udany drybling), ale wyjątkowo dobrze radził sobie w obronie. Wygrywał zdecydowaną większość pojedynków, zaliczył trzy odbiory i zablokował jeden strzał. Największym bohaterem był jednak bramkarz - Marco Carnsecchi. W sumie obronił aż osiem strzałów i to głównie jemu Atalanta zawdzięcza remis 1:1.
Wynik sprawia, że AS Roma zajmuje obecnie szóste miejsce w tabeli z dorobkiem 58 punktów. Atalanta jest tuż za nią z 54 punktami. Liderem pozostaje Inter Mediolan (78 pkt).