W dwóch ostatnich meczach ligowych Interu padło mnóstwo bramek. Najpierw podopieczni Cristiana Chivu pokonali na własnym stadionie AS Romę 5:2, a następnie wygrali na wyjeździe z Como 4:3. Ci, którzy liczyli, że Nerazzurri już w pierwszej połowie pojedynku z Cagliari zrobią show, to mogli być rozczarowani. Najpierw przyjezdni niespodziewanie bardzo dobrze radzili sobie w ofensywie, a następnie świetnie bronili.
Inter miał wielkie trudności, by stworzyć sobie dogodne okazje na strzelenie gola w pierwszej części spotkania. Co prawda gospodarze oddali osiem strzałów, ale zaledwie dwa z nich okazały się celne. Cagliari natomiast robiło swoje.
Mateusz Święcicki, komentator Eleven Sports, wymownie określił postawę defensywy szesnastej drużyny Serie A. "Ich obrona jest jak zaciśnięta pięść" - powiedział podczas transmisji.
I ostatecznie piłkarze schodzili na przerwę przy wyniku 0:0. Wszystko z perspektywy ławki rezerwowych śledził Piotr Zieliński. Polak jest kluczowym zawodnikiem Interu w tym sezonie, ale tym razem nie wyszedł na boisko w podstawowym składzie.
O ile w inauguracyjnej odsłonie piątkowej potyczki zabrakło bramek, o tyle w drugiej części rywalizacji Inter wykonał swoje zadanie. W 52. minucie arbiter puścił akcję po faulu na jednym z graczy gospodarzy, piłkę przejął Federico Dimarco i posłał płaskie podanie w pole karne. Juan Rodriguez nie przeciął tego zagrania, a Marcus Thuram nie miał problemu ze skierowaniem jej do siatki.
Minęły ledwie cztery minuty, a Inter podwyższył prowadzenie. W okolicach szesnastego metra doszło do przebitki, piłka przedostała się pod nogi Nicolo Barelli, a ten huknął jak z armaty. W przeszłości ten piłkarz występował w Cagliari i nie cieszył się ze strzelonego gola.
Inter w ciągu kilku minut zapewnił sobie komfortową sytuację. Później dalej starał się zdobywać bramki, a Cagliari starało się odgryzać mocniejszemu przeciwnikowi. Brakowało jednak odpowiedniej finalizacji akcji.
W 76. minucie na placu gry pojawił się Zieliński. Zmienił Mchitarjana, który nie zanotował dobrej pierwszej połowy, lecz później jego gra wyglądała lepiej. Polak natomiast wykonał swoje zadania w najlepszy możliwy sposób. Próbkę umiejętności technicznych pokazał w 89. minucie, kiedy brał udział w rozegraniu piłki w defensywie, a bramkarz zagrał mu trudną piłkę. Chwilę później "Zielu" miał okazję bramkową z ostrego kąta, ale nieczysto uderzył z lewej nogi.
Co się odwlecze, to nie uciecze! Nie udało się z lewej, to piękny gol padł z prawej nogi. Zieliński fantastycznie przymierzył zza pola karnego. To był 50. gol tego piłkarza w Serie A. "Fantastyczne strzały z dystansu, on to znowu robi. Maestro!" - mówił Święcicki podczas transmisji.
Inter wygrał tym samym 3:0. Po tym zwycięstwie ma świetną sytuację w Serie A. Powiększył przewagę nad Napoli do dwunastu punktów. Do końca sezonu podopieczni Chivu mają do rozegrania jeszcze pięć spotkań, a Napoli sześć. Mistrzostwo Włoch coraz bliżej.