Media: Nadzieja umarła. Juventus skreślił Arkadiusza Milika

Arkadiusza Milika kontuzje w ostatnich latach nie omijają. Dopiero co zakończył się 19-miesięczny rozbrat z piłką spowodowany problemami z kolanem i łydką, a reprezentant Polski znów wrócił do gabinetów. Uraz mięśnia dwugłowego uda może jednak oznaczać koniec. Włoskie media są o tym przekonane. Opisują bowiem "epilog przygody Milika".
Arkadiusz Milik
https://www.youtube.com/watch?v=X-ahvkxpTyg

652 dni. Tyle czasu Arkadiusz Milik czekał na powrót do gry. Kontuzja łąkotki odniesiona 7 czerwca 2024 roku w meczu reprezentacji Polski z Ukrainą przed Euro 2024, a później ból łydki uniemożliwiający nawet trucht - to wszystko spowodowało, że przerwa 73-krotnego reprezentanta Polski trwała aż 19 miesięcy.

Zobacz wideo Jan Urban zostaje! Wilkowicz: Jego drużyna dała nam tak wiele radości

32-latek wrócił dopiero 21 marca 2026 roku. Juventus rozgrywał ligowe spotkanie z Sassuolo. Była 79. minuta, na tablicy wyników widniał remis 1:1. Luciano Spalletti na końcówkę spotkania wpuścił Milika, a ten był o włos od zdobycia zwycięskiej bramki. Jego strzał głową ledwo co wybronił Arijanet Muric.

Arkadiusz Milik znów kontuzjowany

Polak zagrał jeszcze jedno spotkanie - tuż po przerwie reprezentacyjnej wszedł na boisko w meczu z Genoą. Również i w tym spotkaniu był blisko wpisania się na listę strzelców po szalonej próbie z połowy boiska. Na tym jednak zakończyły się występy Milika w tym sezonie. Z Atalantą spędził 90 minut na ławce rezerwowych, a na treningach przed pojedynkiem z Bologną doznał kolejnej kontuzji - tym razem naderwany został mięsień dwugłowy prawego uda.

Zobacz też: Lewandowski skreślony? Nie tak prędko. Ma coś w zanadrzu

Dużo wskazuje, że Arkadiusz Milik nie powróci do treningów przed zakończeniem sezonu. To wielki cios, gdyż Polak mógł powalczyć jeszcze o pozostanie w drużynie. Jego kontrakt obowiązuje jeszcze przez rok, jednak kolejny uraz sprawia, że szans na dalszą grę w Juventusie już nie ma. Prawdopodobne jest więc, że Włosi pożegnają się z reprezentantem Polski, o czym informuje "Tuttosport".

Włosi są już tego pewni. "Epilog"

"Zamiast nadziei na możliwe odrodzenie, musimy opisać epilog przygody Milika - nie wiadomo, czy sportowej, ale na pewno z Juventusem" - czytamy. Włosi nie przewidują końca kariery 32-latka, ale są przekonani, że kontynuować ją będzie gdzie indziej. "Pod koniec sezonu klub i polski napastnik rozwiązują umowę. W końcu naprawdę trudno byłoby 'udawać, że jest się zdrowym' aż do końca czerwca przyszłego roku. Mimo wszystko, szkoda" - twierdzą dziennikarze "Tuttosport".

Tym samym bilans Arkadiusza Milika w Juventusie zamknąłby się na 77 spotkaniach, w których zdobył 17 bramek. Dwa lata temu drużyna z Turynu zdobyła Puchar Włoch, a reprezentant Polski czterokrotnie trafiał do siatki. Gol w rewanżowym meczu półfinału z Lazio zapewnił Starej Damie awans do finału.

Więcej o: