Cristian Chivu został trenerem Interu Mediolan przed sezonem 2025/26. Zastąpił na tym stanowisku Simone Inzaghiego. Poprzeczka była postawiona wysoko, bo w poprzedniej kampanii Nerazzurri dotarli do finału Ligi Mistrzów. Wcześniej z kolei Inzaghi zdobył z klubem mistrzostwo Włoch, dwa krajowe puchary i trzy superpuchary.
Chivu w pierwszym sezonie pracy z Interem jest blisko zdobycia mistrzostwa Włoch, wciąż ma szansę na triumf w Pucharze Italii. Nie po jego myśli poszły tylko występy w Lidze Mistrzów, gdzie Inter sensacyjnie nie wszedł nawet do 1/8 finału, odpadając w barażach z Bodo/Glimt.
To nie zmienia faktu, że były zawodnik Interu świetnie poradził sobie jako trener pierwszej drużyny. Nie tak dawno z Mediolanu docierały głosy, iż szkoleniowiec pozostanie na swoim stanowisku. Teraz potwierdził to dziennikarz Fabrizio Romano, który cytuje słowa prezydenta klubu.
- Oczywiście zostaje, znowu będzie z nami. Chivu to jeden z najlepszych wschodzących trenerów w Europie - powiedział Giuseppe Marotta.
Pozostanie Chivu to dobra informacja dla Piotra Zielińskiego. W poprzednim sezonie pod wodzą Inzaghiego Polak nie mógł rozwinąć skrzydeł w Interze, choć tutaj głównym tego powodem były kontuzje. Rumun z biegiem czasu zaczął coraz odważniej stawiać na byłego zawodnika Napoli i się nie zawiódł.
- Mogę powiedzieć o Chivu, że jest dla mnie kimś wyjątkowym. Kiedy tu przybył, nadal byłem kontuzjowany. Rozmawiał ze mną i dodawał mi otuchy, dając mi jasno do zrozumienia, że chce na mnie liczyć. Pracowałem nad jak najszybszym powrotem do zdrowia. Chivu znał moje mocne strony, chciał je widzieć na każdym treningu. Cieszę się, że jest trenerem Interu - mówił niedawno Zieliński w rozmowie z "Corriere dello Sport"