Jeszcze kilka dni temu "La Gazzetta dello Sport" podawała, że Piotr Zieliński może w przyszłym sezonie stać się zawodnikiem rezerwowym w Interze. Wszystko ma związek z ogromną konkurencją na jego pozycji. Nerazzurri celują choćby w transfer Manu Kone z AS Romy. Zresztą pamiętamy, co działo się na początku rozgrywek, kiedy spekulowano o transferze "Ziela", a on sam nie otrzymywał zbyt dużo minut gry. Później wiele rzeczy się zmieniło.
"La Gazzetta dello Sport" opisuje możliwą obsadę środka pomocy w Interze i dochodzi do wniosku, że działacze będą musieli pozbyć się przynajmniej dwóch zawodników, o ile dojdzie do skutku transfer Kone. Trzeba bowiem pamiętać, że z wypożyczenia do klubu ma wrócić Aleksandar Stanković.
"Pomysł trenera Cristiana Chivu na odejście od ustawienia 3-5-2, stosowanego przez Inter od niemal dekady, wciąż jest aktualny. Nowy system miałby opierać się na elastycznym 4-3-3. Pewne jest jedno - w środku pola nadal będzie grało trzech zawodników" - czytamy we włoskim medium.
Pewniakami do odejścia wydają się Henrich Mchitarjan oraz Davide Frattesi. Później wiele zależy od tego, jak potoczą się sprawy transferowe. Wciąż nie wiadomo, czy w zespole pozostanie Hakan Calhanoglu, który jest ważną postacią Interu, ale jednocześnie kusi go opcja powrotu do Turcji. Włosi zapewniają natomiast, że Zieliński ma pewne miejsce w składzie. Pochwalono go przy tym za grę w ostatnich miesiącach.
"W składzie pozostają Barella, mocno związany z klubem, Sucić, uznawany za wielki talent, oraz Zieliński, który udowodnił swoją wszechstronność i ma pewne miejsce w drużynie" - dodano.
Wygląda na to, że w nadchodzącym sezonie zapowiada się zażarta walka o miejsce w podstawowym składzie Interu.
Czytaj także: Flick zareagował po tym, co zobaczył. Jest skarga do UEFA
"W efekcie może dojść do sytuacji, w której o trzy miejsca w środku pola rywalizować będzie sześciu zawodników: Barella, Calhanoglu, Kone, Stanković, Zieliński i Sucić, przy niepewnej przyszłości Dioufa" - podkreśla "LGdS"