19 miesięcy trwał rozbrat Arkadiusza Milika z futbolem. Zaczęło się tuż przed Euro 2024. Napastnik odniósł poważną kontuzję kolana w trakcie przygotowań do turnieju. Kolejne urazy stopowały jego powrót, aż w końcu nadeszło marcowe spotkanie z Sassuolo. 32-latek wszedł na boisko na ostatnie kilkanaście minut, a w końcówce mógł zostać bohaterem Juventusu.
Dzisiaj przekazywaliśmy najnowsze wieści dotyczące możliwego transferu Arkadiusza Milika. Portal calciomercato.com informuje, że napastnik miałby odejść z Juventusu przed końcem obowiązującego do czerwca 2027 roku kontraktu. Jego nową drużyną zostałaby Bologna, w której gra Łukasz Skorupski.
Do końca sezonu pozostało jednak jeszcze kilka spotkań, a Milik gra coraz więcej. W meczu z Sassuolo zanotował 11 minut, a w następnej kolejce z Genoą - 23 minuty. W obu tych spotkaniach reprezentant Polski był blisko zdobycia pierwszej od niemal dwóch lat bramki. - Teraz wydaje się być w dobrej formie, ale wiele będzie zależeć od jego regularności i tego, czy uniknie nawrotów kontuzji - przekazuje Alessandro Di Gioia, dziennikarz portalu calciomercato.com, w rozmowie ze Sportowymi Faktami.
Zobacz też: Jagiellonia zatrzymuje swój największy skarb. "Doskonała informacja"
Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami, mało możliwe jest jego pozostanie w Turynie. - Nie sądzę, żeby przedłużył kontrakt z Juventusem, który ma inne plany dotyczące ataku. On sam potrzebuje dużo grać, a Juventus nie może zagwarantować mu miejsca w pierwszym składzie, więc myślę, że może odejść. Chyba że zacznie strzelać bardzo regularnie. Wtedy może pojawić się dla niego szansa, bo Luciano Spalletti lubi polskiego napastnika - tłumaczy Di Gioia.
32-latek wrócił do zdrowia, a pozostali napastnicy Juventusu zawodzą. Jonathan David, Lois Openda i Dusan Vlahovic zdobyli łącznie 15 bramek we wszystkich rozgrywkach. - Z pewnością przy nowej kontuzji Dusana Vlahovicia, który będzie pauzował trzy tygodnie z powodu urazu łydki, oraz przy rozczarowujących występach Jonathana Davida i Loisa Opendy, Arkadiusz Milik może teraz powalczyć o kilka szans w pierwszym składzie - twierdzi Włoch.
Juventus walczy o miejsce w przyszłorocznej Lidze Mistrzów. Na siedem meczów do końca sezonu podopieczni Luciano Spallettiego tracą punkt do czwartego Como. Już w najbliższej kolejce Turyńczyków czeka bardzo trudne spotkanie - wyjazd do Bergamo na mecz z Atalantą. Czy Arkadiusz Milik wyjdzie w pierwszym składzie? Wszystko okaże się w sobotni wieczór.