3:0 w meczu Atalanty! Tak zagrał Nicola Zalewski

Atalanta Bergamo coraz bliżej czołówki Serie A! W poniedziałkowe popołudnie zespół Nicoli Zalewskiego rozgromił Lecce 3:0. Polak na murawie spędził ponad godzinę. Choć nie zapisał się w protokole meczowym ani jako asystent, ani strzelec gola, to pokazał się z dobrej strony.
Nicola Zalewski
Screen z TV

Nicola Zalewski przeżył wielkie rozczarowanie w trakcie przerwy na mecze reprezentacji. W starciu ze Szwecją (3:2) rzekomo sfaulował rywala, po czym sędzia wskazał na rzut wolny. I to z niego padło jedno z trafień, które przyczyniło się do porażki. Wahadłowy nie miał jednak dużo czasu na rozpamiętywanie tej sytuacji, bo już w poniedziałek 6 kwietnia pojawił się na murawie w barwach Atalanty Bergamo. 

Zobacz wideo Kosecki: Nie było słabego punktu w meczu ze Szwecją!

Skromne prowadzenie Atalanty po pierwszej połowie

Tego dnia jego zespół mierzył się z walczącym o utrzymanie Lecce. Był faworytem, mimo że spotkanie rozgrywano na terenie rywala. Zalewski pojawił się na boisku od pierwszej minuty. I jak się zaprezentował? Przyzwoicie. Miał 41 kontaktów z piłką, choć tylko jeden w polu karnym przeciwnika. Był aktywny i podłączał się pod akcje ofensywne, których Atalanta miała całkiem sporo.

Już w 19. minucie mogła wyjść na prowadzenie. A to za sprawą Charlesa De Ketelaere. Jego strzał obronił jednak Wladimiro Falcone. 10 minut później bramkarz gospodarzy nie miał nic do powiedzenia. Pokonał go Giorgio Scalvini, który po przejęciu piłki w obrębie "11" zdecydował się na strzał. I ten okazał się precyzyjny i skuteczny. Szansę na podwyższenie szybko miał Nikola Krstović, ale znów Lecce uratował golkiper. Tylko dzięki niemu drużyna nie przegrywała wyraźniej. Utrzymał ją przy życiu i na przerwę gospodarze schodzili z jednobramkową stratą.

Znakomita druga połowa Atalanty. Zmiennik Zalewskiego przypieczętował wynik

W 50. minucie bramkarz skapitulował po raz drugi. Tym razem piłkę w siatce umieścił Ederson, ale miał pecha. Sędzia dopatrzył się spalonego. Co się odwlecze, to nie uciecze. Już dziewięć minut później było 2:0. Na listę strzelców wpisał się Krstović. I właśnie przy takim wyniku w 63. minucie boisko opuścił Zalewski. Trener postanowił dać mu nieco odpocząć.

Bez Polaka Atalanta nadal radziła sobie obiecująco. Na tyle że zdobyła trzecie trafienie. Kto był jego autorem? Zmiennik Zalewskiego. Mowa o Giacomo Raspadorim, który pięknie wykończył akcję zespołową ledwie 10 minut po wejściu na murawę. Ostatecznie więcej goli nie padło. Atalanta zdominowała rywali nie tylko na tablicy wyników, ale i w statystykach. Dość powiedzieć, że oddała sześć celnych strzałów, a gospodarze ani jednego.

Zobacz też: Cyrk w Ekstraklasie! Bramkarz popełnił katastrofalny błąd. 

Lecce - Atalanta Bergamo 0:3

Zwycięstwo pozwoliło Atalancie umocnić się na 7. lokacie. Mocno zbliżyła się do szóstej AS Romy. Ma tylko jeden punkt mniej. Jak wygląda sytuacja Lecce? Drużyna spadła do strefy spadkowej, choć ma tyle samo punktów co pierwsza bezpieczna drużyna.

Więcej o: