"To wstyd, został wystawiony na lincz". Prezes grzmi ws. gwiazdy po barażach

Alessandro Bastoni to najważniejszy cel transferowy FC Barcelony. Środkowy obrońca Interu został obarczony winą za przegraną Włochów w finale baraży z Bośnią i Hercegowiną. O jego przyszłości w DAZN Italia opowiedział szef Interu Giuseppe Marotta. Wieści nie są optymistyczne dla włodarzy "Dumy Katalonii".
SOCCER-WORLDCUP-BIH-ITA/
Fot. REUTERS/Amel Emric

Alessandro Bastoni to jeden z najzdolniejszych środkowych obrońców we Włoszech. 26-latek przeżywa jednak trudne chwile. Po tym, jak w Serie A spotkał go ostracyzm po symulowaniu faulu w meczu ligowym z Juventusem, Bastoni został obarczony główną winą za brak awansu Włochów do mistrzostw świata. 

Zobacz wideo Żelazny: Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Lewandowski sam zrezygnuje. Jest pazerny

Marotta o transferze Bastoniego do Barcelony. "Nie ma potrzeby, by zmieniał koszulkę"

Od dłuższego czasu Barcelona obserwuje Alessandro Bastoniego, chcąc go sprowadzić na Camp Nou już latem tego roku. Włoch ma kontrakt z Interem do końca czerwca 2028 roku. Jakie wobec tego argumenty ma "Duma Katalonii"? 

Atmosfera wokół Bastoniego we Włoszech jest wyjątkowo gęsta. Po tym, jak w meczu z Juventusem jego "symulka" spowodowała pokazanie czerwonej kartki dla Pierre'a Kalulu obrońca Interu był wygwizdywany na stadionach poza Mediolanem. Sytuacja jeszcze bardziej pogorszyła się, gdy Bastoni sam został usunięty z boiska w finale baraży z Bośnią i Hercegowiną. Za to w swojej ojczyźnie znowu został odsądzony od czci i wiary. I tu pojawiła się szansa dla Barcelony, by już niedługo ściągnąć do siebie 26-latka. 

W 58. minucie meczu Interu z Romą (5:2) Bastoni został zmieniony. Schodząc z boiska, kibice zgotowali mu owację na stojąco. 

- To wstyd, że jest wystawiony na ten nieustanny lincz, jakby był winny czegoś niewyobrażalnego. Eliminacja Włoch ma głębsze przyczyny; chłopak w jego wieku nie zasługuje na takie traktowanie. Popełnił błąd, wszyscy to przyznajemy, ale to ludzkie i normalne, że zawodnik w jego wieku może się pomylić - przyznał Giuseppe Marotta w rozmowie z DAZN Italia

Bastoni ma więc pełne wsparcie od swojego klubu. Mimo to Barcelona już wysłała do Interu pierwszą ofertę. Ta, zdaniem mediów, opiewała na 45 mln euro i była o 15 mln za niska względem oczekiwań "Nerazzurrich". 

- Nie ma powodów, by Bastoni opuszczał ten klub. Jak w przypadku wszystkich graczy, mogą pojawić się sytuacje, które ocenimy później - dodał Marotta, bagatelizując plotki łączące środkowego obrońcę z "Dumą Katalonii". 

Inter Mediolan w najbliższym meczu ligowym zmierzy się z Como (12 kwietnia o 20.45). Barcelona zaś w pierwszym ćwierćfinale Ligi Mistrzów powalczy u siebie z Atletico Madryt. Początek tego spotkania w środę 8 kwietnia o godzinie 21. Relacja tekstowa na żywo z tego pojedynku będzie dostępna na stronie Sport.pl. 

Więcej o: