Milik w całym poprzednim sezonie nie zagrał nawet jednego meczu, a leczenie urazu bez przerwy się przedłużało. Polski napastnik do gry wrócił dopiero 21 marca - tego dnia dostał 11 minut w meczu z Sassuolo (1:1) i był nawet blisko zdobycia bramki na 2:1.
Arkadiusz Milik nie jest jedynym napastnikiem Juventusu, który wraca po długiej kontuzji. W meczu z Sassuolo swoją szansę dostał też Dusan Vlahović, który nie grał od listopada. Na konferencji prasowej przed poniedziałkowym meczem Juventusu z Geoną trener Luciano Spaletti przyznał, że obaj zawodnicy mogą mu się przydać na boisku w tym samym momencie.
- Tak, bo jeden z nich daje naszej grze więcej płynności, a drugi dostarcza dużo siły. To dwa różne typy zawodników i możemy korzystać z obydwu. Obaj długo nie grali i wciąż dochodzą do siebie po kontuzji, więc rozważamy wszystkie opcje - powiedział szkoleniowiec.
Czyli może jeszcze nie w najbliższym meczu, ale wydaje się możliwe, że niedługo Milik będzie jednym z zawodników stanowiących o sile ofensywnej Juventusu. A ta w tym sezonie nie jest zbyt imponująca. Najlepszym strzelcem zespołu jest Kenan Yildiz, który do tej pory zdobył 10 goli.
Juventus zajmuje obecnie 5. miejsce w tabeli Serie A. Na mistrzostwo Włoch podopieczni Spalettiego realnie nie mają już żadnych szans - do liderującego Interu tracą aż 15 punktów - ale wciąż walczy o udział w Lidze Mistrzów. Mecz Juventus - Genoa odbędzie się w poniedziałek 6 kwietnia o godzinie 18:00. Zachęcamy do śledzenia tego spotkania w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.