Nicola Zalewski korzysta na nieobecności Ademoli Lookmana i wchodzi na murawę od pierwszych minut. Tak też było w sobotnim meczu z Torino. Od początku był bardzo aktywny. Pokazywał się do piłki, sam kreował akcje. Rywale mieli z nim ogromny problem i ratowali się faulami. Najlepszą okazję miał w 35. minucie, kiedy właściwie wyszedł sam na sam z bramkarzem, ale golkiper obronił jego strzał. 23-latek zmarnował doskonałą szansę. W drugiej odsłonie spotkania Polak był mniej widoczny, ale wciąż groźny. Po 79. minutach trener postanowił go zdjąć.
Co na temat Zalewskiego miały do powiedzenia media? Już po pierwszej połowie portal SofaScore wystawił mu "7,7" w 10-stopniowej skali, co było jedną z najwyższych not. Jeszcze lepiej ocenił go flashscore.com, bo na "8,1". Po drugiej części spotkania oba serwisy dały mu po "7,8". A co pisały o nim włoskie redakcje?
Dziennikarze oggisportnotizie.it wystawili mu "6". "Robił dużo szumu, jak to mówią. Kreował sytuacje, przemierzał boisko, ale zmarnował mnóstwo okazji, nie potrafił być skuteczny" - pisali dość krytycznie. Bardziej łaskawi dla Polaka byli pracownicy zipnews.it. Dali mu "6,5", choć uzasadnienia nie przedstawili. Podobnie jak i goal.com. Taką samą notę otrzymał od 11contro11.it i mógł liczyć na pochwały. "Grał świetnie pod względem intensywności i jakości, ale jego rażący błąd w pojedynku jeden na jeden z Palearim, który mógł przesądzić o losach meczu, miał ogromne znaczenie. Zaliczył i tak bardzo pozytywny występ" - pisali.
Kilka dobrych słów o Zalewskim napisali również na portalu sport.virgilio.it, wystawiając mu "6,5". "Najgroźniejszy był na początku: dryblingi, strzały z krawędzi boiska i próba zdobycia bramki, na którą odpowiadał Paleari" - czytamy. Pod wrażeniem Polaka byli dziennikarze tuttomercatoweb.com. "Był wszędzie. Poruszał się jak kot, nie dając żadnego punktu odniesienia obronie rywali. Dobrze współpracował z Krstoviciem i wymusił dwie żółte kartki dla przeciwników" - czytamy. Medium dało mu aż "7".
Zobacz też: Tak Niemcy podsumowali to, co zrobił Kamiński w Bundeslidze.
Zalewski wystąpił w 19 meczach tego sezonu, zdobywając jedną bramkę i trzy asysty. Kolejne spotkanie Atalanta rozegra w najbliższy piątek. Rywalem będzie Pisa SC.