AC Milan to klub, który lubi sprowadzać do siebie gwiazdy będące po drugiej stronie rzeki, czego dowodzi transfer Luki Modricia. Te zaś w Mediolanie często pokazują, że jeszcze nie powiedziały ostatniego słowa. Tak jest w przypadku Chorwata, ale wcześniej w barwach Rossonerich radę dawali także Zlatan Ibrahimović oraz Olivier Giroud. Między innymi dlatego sporo mówi się o tym, że Lewandowski, którego przyszłość w kolejnym sezonie w Barcelonie jest niepewna, mógłby odnaleźć się we Włoszech.
Fabrizio Romano w swoim kanale na YouTube stwierdził jednak, że sprowadzenie Polaka do Milanu nie będzie proste. Nawet jeżeli władze klubu są entuzjastycznie nastawione do tej opcji.
- Dużo się mówi o AC Milan, ale pomijając potencjalne ambicje i pomysły niektórych dyrektorów AC Milan dotyczące Lewandowskiego, nadal podkreślam jeden aspekt: jego pensja jest bardzo wysoka. Z punktu widzenia finansów, kosztów i wieku, nie jest on dokładnie profilem zawodnika, jakiego szuka AC Milan - powiedział Romano, cytowany przez portal Milan News.
Następnie Włoch zbił argument porównujący sytuację potencjalnego transferu Polaka do sprowadzenia Modricia:- To prawda, że Modrić podpisał kontrakt z AC Milan, ale poniósł przy tym ogromne poświęcenie finansowe. Jeśli chodzi o Lewandowskiego, to nie jest to ścieżka, którą podążałbym, mając na myśli dołączenie do AC Milan. Nie chcę studzić entuzjazmu, ale jest więcej niż jedna przeszkoda, by ten transfer doszedł do skutku. I to nie taka, którą łatwo pokonać. Nie dałbym się ponieść tej fali transferowej ani teraz, ani w nadchodzących miesiącach.
Według portalu Capology Luka Modrić w ostatnim sezonie gry w Realu Madryt zarobił ponad 10,4 mln euro, za to w Mediolanie inkasuje "tylko" 6,4 miliona. Z kolei pensja Roberta Lewandowskiego w ubiegłym roku wyniosła 33,3 mln euro, zaś w tym przekroczy 26 milionów. Milan najzwyczajniej w świecie obecnie nie płaci takich pieniędzy.
Polak jest związany z "Dumą Katalonii" do końca sezonu 2025/2026, ale nie wiadomo czy klub będzie zainteresowany zatrzymaniem go na dłużej. Wprawdzie Lewandowski wciąż sporo strzela, ale wiek i większa podatność na kontuzje sprawiają, że klub powoli rozgląda się za nowym napastnikiem. Mimo to Fabrizio Romano stwierdził, że piłkarzowi nie spieszy się do podjęcia decyzji na temat swojej przyszłości.
- Lewandowski nie zamierza opuszczać Barcelony w styczniu. Nie ma pośpiechu z decyzją o jego kolejnym klubie, ponieważ zawodnik i Barca chcą wspólnie dokończyć ten sezon. Decyzje zostaną podjęte pod koniec sezonu. Istnieje duże prawdopodobieństwo, bardzo wysokie, że Lewandowski nie pozostanie w Barcelonie. Hiszpański klub już się rozgląda, a obie strony zaczynają planować swoją przyszłość wykraczającą poza teraźniejszość - powiedział Włoch.
Romano:- Lewandowski chce podjąć decyzję przede wszystkim na podstawie kwestii prywatnych: wybór będzie bardziej skupiony na sprawach osobistych i rodzinnych. Oczywiście, aspekt sportowy będzie ważny, ale czas na decyzję i dyskusję o jego kolejnym zespole jeszcze nie nadszedł. Opuszczenie Barcelony w styczniu jest dla niego praktycznie niemożliwe, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że zrobi to w czerwcu.