Nicola Zalewski niewiele grał w AS Romie w tym sezonie. W lutym trafił na wypożyczenie do Interu Mediolan, gdzie dołączył do Piotra Zielińskiego. I wejście do drużyny miał kapitalne. Już w debiucie zaliczył asystę. - To jakościowy piłkarz, którego nam brakowało. Cieszę się, że mam go w zespole. Wyraźnie nam pomoże w tym sezonie. (...) Moim zdaniem potrzebowaliśmy zawodnika o takiej charakterystyce - komplementował go Simone Inzaghi. Mimo wszystko w kolejnych meczach zbyt wielu szans do gry mu nie dawał, a na dodatek piłkarz nabawił się urazu. Już wkrótce powinien wrócić na boisko i wydaje się, że jego sytuacja może zmienić się o 180 stopni.
Jak donoszą dziennikarze inter-news.it, Inzaghi może zdecydowanie częściej stawiać na Polaka w kolejnych spotkaniach. Powód? Kontuzji nabawił się Denzel Dumfries. Media twierdziły, że Inter będzie musiał poradzić sobie bez niego w przynajmniej czterech starciach. I będzie to spora strata. Był on pewnym punktem w mediolańskiej ekipie.
Jednak nieszczęście Holendra otwiera szansę przed Zalewskim. Choć do tej pory Polak występował na lewej stronie w Interze, to teraz może mieć okazję do gry na przeciwnej flance. Jak twierdzą dziennikarze, miejsce Dumfriesa w wyjściowym składzie najpewniej zajmie Matteo Darmian. Tyle tylko, że on też wraca po urazie. Trener raczej nie pozwoli mu grać pełnych 90 minut i tu jest szansa dla Zalewskiego. "Będzie pierwszą opcją zmiany po prawej stronie. Już w przeszłości Zalewski grał na tej flance i dobrze się tam czuje" - podkreślili dziennikarze.
A to nie koniec. "Będzie pionkiem w drużynie. Jego powrót po kontuzji nie jest dla mediolańskiej ekipy błahym wydarzeniem. Jest ważnym atutem Inzaghiego w zarządzaniu skrzydłami. (...) Musi być gotowy na rozwój" - czytamy.
Tak więc pozostaje nam czekać, czy faktycznie Zalewski dostanie więcej szans do gry. Przez kontuzję opuścił aż sześć meczów Interu, a także zgrupowanie reprezentacji Polski. Jego brak był odczuwalny, szczególnie w drużynie narodowej. Wraca już jednak do zdrowia i powinien być gotowy do gry na niedzielę. Wtedy Inter zagra z Udinese. Wciąż niedostępny dla trenera będzie natomiast Zieliński. Poza boiskiem zostanie najpewniej do maja.