Łukasz Skorupski niezmiennie jest bardzo mocnym punktem Bologni. Polski bramkarz wybiegł w podstawowym składzie na piątkowe spotkanie Serie A przeciwko Torino, wygrane 3:2. I mimo wpuszczonych dwóch goli jest bardzo chwalony.
Już w pierwszej połowie 32-latek został wystawiony na próbę, gdy w jego pole karne wparował Che Adams. Jednak szkocki napastnik nie wykorzystał dogodnej okazji, a to za sprawą fenomenalnej interwencji Polaka.
Zobacz też: Ronaldo wskazał najgorszego piłkarza, z jakim grał. Nie wahał się ani sekundy. "Był żartem"
Włoskie media doceniły postawę Skorupskiego w tym spotkaniu. "Fenomenalny refleks po strzale Adamsa w pierwszej połowie, przy dwóch bramkach Torino niewiele mógł zdziałać. Cenna interwencja przy stanie 2:2, ponownie po uderzeniu Adamsa" - podsumował portal calciomercato.com, przyznając golkiperowi notę 6,5 (w skali 1-10).
Nieco niżej, bo na 6, ocenił reprezentanta Polski serwis tuttomercatoweb.com. "Kilkukrotnie reagował po strzałach Adamsa. Nie można na niego narzekać za dwa gole strzelone przez Torino" - uzasadniono. Pewne zastrzeżenia miał natomiast włoski Eurosport. "'Złapany' przez lob Eljifa Elmasa przy golu na 1:2" - zaznaczono, dając 32-latkowi notę 5,5.
Dla Łukasza Skorupskiego był to 25. mecz dla Bologni w obecnym sezonie. Ośmiokrotnie zachował czyste konto, w pozostałych 17 spotkaniach łącznie przepuścił 30 bramek. Szansę na kolejny występ będzie miał w sobotę 22 lutego, gdy jego zespół zagra z Parmą.