Legia Warszawa to jeden z dwóch klubów Ekstraklasy, który reprezentuje naszą ligę w europejskich pucharach. Legia rozpoczęła eliminacje od drugiej rundy, gdzie eliminowała walijski Caernarfon (11:0 w dwumeczu), duńskie Broendby (4:3) oraz kosowską Dritę (3:0).
Legia jest też niepokonana w fazie ligowej, gdzie wygrała już z Realem Betis (1:0), TSC Backa Topola (3:0), Dynamem Mińsk (4:0) i Omonią Nikozja (3:0). W ten sposób zespół Goncalo Feio jest już pewien gry na wiosnę w Europie i potrzebuje punktu w dwóch ostatnich meczach, by mieć pewny awans do 1/8 finału. Piotr Klimek wyliczył na portalu X, że spośród najbardziej prawdopodobnych rywali Legii w kolejnej rundzie są takie drużyny, jak Kopenhaga, Real Betis, Panathinaikos, Molde FK oraz Pafos FC.
Rozgrywki w Europie mają to do siebie, że piłkarze z mniej znanych lig, jak nasza Ekstraklasa, mają okazję zaprezentować się szerszej publiczności. W spotkaniu z Omonią Nikozja do historii przeszedł 17-letni Mateusz Szczepaniak, który strzelił gola zaledwie dwie minuty po wejściu na boisko. Szczepaniak został najmłodszym strzelcem w Lidze Konferencji, mając 17 lat i 329 dni.
Z bardzo dobrej strony w Europie pokazuje się Steve Kapuadi. Francuz zagrał we wszystkich meczach Ligi Konferencji, a także strzelił jedynego gola w rywalizacji z Betisem. We wspomnianym spotkaniu z Omonią Kapuadi nie dał zbyt wiele możliwości Mariuszowi Stępińskiemu do wykazania się. W związku z tym, że Kapuadi to lewonożny obrońca, który potrafi rozgrywać piłkę, to jest on towarem deficytowym na rynku transferowym.
- Był moment w tym sezonie, kiedy Steve Kapuadi nie grał. Wrócił i jest najlepszą wersją siebie, a codziennie słyszę, że jakiś inny klub go chce - mówił Feio na jednej z konferencji prasowych Legii.
Czy wkrótce Legia zarobi na nim spore pieniądze?
Nowe informacje w tej sprawie podaje "Piłka Nożna". Okazuje się, że Kapuadim interesują się dwa kluby z Serie A - Udinese Calcio oraz Torino. I to właśnie ten drugi zespół, przynajmniej zdaniem wspomnianego źródła, jest bardziej zdeterminowany. Jeden ze skautów Torino miał oglądać Kapuadiego w akcji podczas spotkania Omonia - Legia.
"Obrońca rozegrał dobry mecz i pomógł wygrać 3:0, co sprawia, że Legia jest dzisiaj wiceliderem Ligi Konferencji. Kapuadi jest dzisiaj podstawowym i wręcz kluczowym zawodnikiem Wojskowych, a dobre występy przełożyły się na zainteresowanie jego osobą" - czytamy w artykule. Legia na razie podchodzi spokojnie do ewentualnej sprzedaży Kapuadiego. "Przy Łazienkowskiej można było usłyszeć, że nie ma absolutnie ciśnienia na sprzedaż Kapuadiego" - pisze "Piłka Nożna".
Aktualnie w Torino jest pięciu środkowych obrońców - Sebastian Walukiewicz, Holender Perr Schuurs, Chilijczyk Guillermo Maripan, Marokańczyk Adam Masina oraz Saul Coco z Gwinei Równikowej. Z tego grona tylko Masina jest lewonożny, więc to najbardziej prawdopodobny rywal dla Kapuadiego w nowym zespole.
Na razie jednak nie wiadomo, jaka kwota zadowoliłaby Legię za Kapuadiego. Latem br. Torino wydało na środkowych obrońców 15 mln euro - 7 mln na Coco, 5 mln na Walukiewicza, 2 mln na Maripana i 1 mln na Masinę. Aktualnie Torino zajmuje 12. miejsce w Serie A z 15 punktami.
Kapuadi trafił do Legii latem zeszłego roku za 450 tys. euro z Wisły Płock - wcześniej grał dla Angers SCO, Zulte Waregem U19, KAA Gent U21, Interu Bratysława i AS Trencin. Jego kontrakt wygasa w czerwcu 2026 r. W tym sezonie Kapuadi zagrał 23 mecze we wszystkich rozgrywkach, w których strzelił dwa gole i zanotował jedną asystę.