Karol Linetty od wielu lat występuje w Serie A. Nie ma co ukrywać - na Półwyspie Apenińskim cieszy się znacznie lepszą renomą niż w naszym kraju. Często wypominana jest mu liczba występów w reprezentacji Polski, z których na palcach jednej ręki można policzyć te udane. We Włoszech Linettego jednak doceniają. Ostatnio ma okazję nosić opaskę kapitańską Torino.
Polak ma pewny plac w swoim zespole. Nie inaczej stało się w niedzielę 20 października. Linetty znalazł się w wyjściowym składzie turyńczyków na wyjazdowe spotkanie z Cagliari. Gospodarze w 38. minucie spotkania objęli prowadzenie po golu Nicolasa Violi, ale już trzy minuty później do wyrównania doprowadził Antonio Sanabria.
Remisowy wynik utrzymywał się aż do 55. minuty. Wówczas do akcji wkroczył Linetty. Dostał piłkę od partnera, pobiegł z nią kilka metrów i uderzył zza pola karnego. Strzał był atomowy i powędrował do siatki. To było jedno z tych trafień, po których ręce same składają się do oklasków.
Trafienie Polaka w ostatecznym rozrachunku na niewiele się zdało. W 74. minucie wyrównał Jose Luis Palomino, a chwilę później Linetty zszedł z boiska. Cztery minuty później Saul Coco skierował piłkę do własnej bramki. Wynik nie uległ już zmianie i to Cagliari wygrało mecz 3:2.
Czy Karol Linetty powinien zostać powołany do reprezentacji Polski? Od kiedy drużynę narodową objął Michał Probierz, to ani razu nie pojawił się na zgrupowaniu. Po raz ostatni koszulkę z orłem na piersi założył 10 września 2023 roku. Miało to miejsce w przegranym meczu z Albanią (0:2). Linetty w narodowych barwach rozegrał 47 meczów i strzelił pięć goli. Jest uczestnikiem Euro 2016 i Euro 2020, a także mundialu w 2018 roku. Na tym drugim turnieju zdobył bramkę w przegranym meczu ze Słowacją (1:2).
Cagliari 3:2 Torino (1:1)
Gole: Nicolas Viola' 38, Jose Luis Palomino' 74, Saul Coco' 78 (sam) - Antonio Sanabria' 41, Karol Linetty' 55