Juventus podjął decyzję ws. bramkarzy! Co ze Szczęsnym? To mu się nie spodoba

Doniesienia o chęci zastąpienia Wojciecha Szczęsnego przez Juventus, są niemal nieodłączną częścią każdego letniego okienka transferowego. Jednak tak poważnie i konkretnie w tej sprawie nie było chyba nigdy wcześniej. Turyński klub ma być o krok od sprowadzenia Włocha Michele di Gregorio z Monzy, a co więcej, miał już też zdecydować jak dokładnie będzie wyglądać obsada bramki w przyszłym sezonie. Reprezentant Polski nie będzie zadowolony.

Informacje o odejściu Wojciecha Szczęsnego z Juventusu na rzecz sprowadzenia tam włoskiego golkipera, stały się już czymś na wzór Roberta Lewandowskiego w Realu Madryt swego czasu. Co roku się pojawia, nigdy nie materializuje. Juventus miał go już zastępować przynajmniej z pięć razy, a jakoś nadal w jego bramce stoi "Tek", jak go nazywają Włosi.

Zobacz wideo Probierz tłumaczy powołania na Euro! I ujawnia, kto był blisko kadry

Juventus chce włoskiego duetu

Ale o ile najskuteczniejszy napastnik w historii reprezentacji Polski nigdy do Realu nie trafił, tak wiele wskazuje na to, że tym razem odejście Szczęsnego może się faktycznie dokonać. A przynajmniej tak wedle doniesień chciałby Juventus. Oficjalny fanpage włoskiego klubu "JuveFC" napisał na Twitterze, że zgodnie z informacjami dziennikarza Gianluci di Marzio, turyńczycy zdecydowali, że ich duetem bramkarskim w przyszłym sezonie będzie dwójka Michele Di Gregorio - Mattia Perin. 

Pierwszy z nich jest obecnie golkiperem Monzy, w której barwach zaliczył fenomenalny sezon. Notował aż 78 proc. udanych obron, co było trzecim wynikiem w ligach Top 5 w Europie (za Gianluigim Donnarummą z PSG i Yannem Sommerem z Interu). Juventus ma być już o krok od zakupienia 26-latka. Według doniesień włoskiego dziennikarza Nicolo Schiry cały transfer ma zostać dopięty w przyszłym tygodniu. Co do Perina, to był on w tym sezonie zmiennikiem Szczęsnego i taką też rolę ma pełnić dla Di Gregorio.

Thiago Motta ceni konkretne cechy. To słabość Szczęsnego

Co zaś z samym Polakiem? Nowy szkoleniowiec Juventusu, którym najprawdopodobniej zostanie Thiago Motta, ma preferować włoskiego golkipera z uwagi na znakomitą grę nogami. Szczęsny poprawił znacząco ten aspekt w poprzednich latach, ale światową czołówką w tej kwestii nie jest. Motta z kolei już w Bologni pokazywał jak bardzo to dla niego ważne. Turyńczycy z radością sprzedaliby naszego reprezentanta, by nie musieć skazywać nikogo na "przyspawanie" do ławki rezerwowych. Wysoka pensja też odgrywa tu ważną rolę, ale właśnie m.in. z uwagi na nią, Szczęsnemu ma się nie spieszyć z odejściem. Wygląda jednak na to, że jeżeli Polak nie ma ochoty na sezon na ławce, będzie musiał poszukać sobie nowego klubu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.